wtorek, 10 marca 2015

Marihuana - zniewala i szkodzi zdrowiu

O ogromnej szkodliwości marihuany (THC) dla mózgu przypomnień kilka... 


Marihuana, potocznie zwana trawą, ziołem czy gandzią, jest dla wielu osób sposobem ucieczki od problemów życia codziennego, obowiązków oraz spraw związanych ze szkołą i pracą. Wbrew pozorom marihuana jest modna nie tylko wśród młodzieży, ale również osób w średnim wieku. Mimo że posiadanie i zażywanie marihuany jest zabronione w wielu krajach, w tym w Polsce, niektórzy ludzie sięgają po nią nie zdając sobie sprawy z jej niebezpiecznego działania. Legalizacja tego narkotyku byłaby jednak pożyteczna, gdyż dałaby budżetowi państwa więcej funduszy na leczenie skutków wszelkich narkotyków, podobnie jak alkoholizm zwalczany jest za pieniądze z akcyzy na alkohole. 


Marihuana to nic innego, jak wysuszone kwiatostany roślin konopi. Osoby uzależnione przyjmują ją na dwa sposoby – paląc lub jedząc. Najczęściej korzystają z pierwszej metody, dodając niekiedy do suszu tytoń. Narkotyk może być również przyjmowany m.in. w postaci tabletek, ciastek, czekolady, zapiekanek lub nalewki. Forma nie ma znaczenia, bowiem działanie marihuany na organizm jest w każdym wypadku podobne. Działanie konopi może być różne i zależy przede wszystkim od ich rodzaju oraz od indywidualnych predyspozycji osoby, która je przyjmuje. Konopie mają generalnie negatywny wpływ na osoby niepełnoletnie. Wykazały to badania przeprowadzone przez Narodowy Instytut Nadużywania Narkotyków. Okazało się, że młodzież, która paliła marihuanę przed siedemnastym rokiem życia, jest prawie 4 razy bardziej narażona na popełnienie samobójstwa niż osoby, które stały się zwolennikami tego narkotyku w późniejszym wieku. Marihuana jest jedną z głównych przyczyn znaczącego wzrostu samobójstw wśród młodziezy szkolnej. 

Przeglądając specjalistyczne książki i prace naukowe możemy się natknąć na informacje o zwiększonym ryzyku udziału w wypadkach samochodowych po spożyciu marihuany. Narkotyk utrudnia bowiem podejmowanie decyzji i obniża koncentrację. Istnieje wiele organizacji, które próbują walczyć z narkomanią, jednak jak pokazują statystyki, ilość osób, jaka spożywa marihuanę, wcale nie spada. Dzieje się natomiast coś znacznie gorszego – obniża się próg wieku osób, które eksperymentują z narkotykami. Duży wpływ na tę sytuację ma przystępna cena towaru oraz moda, która często zmienia życie wielu osób w niekończący się koszmar. Jeśli marihuanę zażywa kobieta w ciąży, naraża swoje dziecko na wiele niebezpieczeństw, a jednym z wielu są jego późniejsze problemy z nauką i koncentracją oraz niezbornością ruchową i silnymi napadami agresji. 

niedziela, 25 stycznia 2015

Inglizm - Słowiańsko-Aryjskie Wedy i Bredy

Inglizm Ynglism Инглиизм - Słowiańsko-Aryjskie Wedy i bardzo nawiedzone Bredzenia z kiepskiej jakości channelingów


Inglizm, a co za tym idzie Wedy Sławiano-Aryjskie (Slavic-Aryan Vedas; Славяно-Арийская-Веды) wygląda na jedno wielkie oszustwo i mistyfikację spreparowaną przez Chiniewicza urodzonego w 1961 roku w Omsku (Alexander, AY Khinevich, Hiniewicz, także znany jako Pater Dii, po rosyjsku Александр Юрьевич Хине́вич oraz Ахиневич czyli Ahiniewicz, Achiniewicz), który wcześniej próbował swych sił w innych dziedzinach, takich jak gnoza czy kabała. Być może jest to mistyfikacja celowa zrobiona w dobrej wierze, celem przebudzenia tożsamości słowiańskich ludów i odnowienia słowiańskiej kultury. W 1991 roku założył nawet Centrum Studiów i Badań Parapsychicznych "Dżiwa", oraz dawał wykłady. Zachowały się zdjęcia plakatów z tego okresu, na którym przedstawia się jako "mesjasz i odnowiciel" czyli nowy Chrystus. Zapewne lepiej było się promować jako nowy aktualny prorok tradycji słowiańskiej, niźli dokonywać mistyfikacji.

W 1992 po powrocie z podróży do USA rejestruje nową wspólnotę religijną typu New Age z siedzibą w Omsku, która nosi miano "Inglizm", zaś rok później w starej bibliotece rzekomo odnajduje ukryte w ścianie dawne manuskrypty, których jednak nikt nie widział. Formalnie rzekomo Starowierska Cerkiew Inglistów została zarejestrowana urzędowo w Omsku na Syberii w 1998 roku jako rodzaj religijnej wspólnoty neosłowiańskiej należącej do grupy kultów Boga znanego jako Rod. W 2004 roku jednak wspólnota z powodu rasizmu, antysemityzmu, ekstremizmu i przekrętów finansowych czasowo traci status legalności oraz zostaje zakazana. Ogłasza, że biblioteka była Kąciną Boga Pioruna i stanowiła pustelnię. Aleksander Chiniewicz (Хине́вич) twierdzi, że został wielkim kapłanem słowiańskim po śmierci swojego poprzednika w 1985 roku. Zakłada dwie szkoły o profilu duchowym czy mistycznym oraz prowadzi liczne wykłady. Ludzi opanowuje boom nowej ideologii, którzy dali się złapać na nośne hasełko "prastarej wiedzy przodków", co samo w sobie wskazuje na działanie ducha odnowy i rekonstrukcji tradycji słowiańskich. 

Święta Ksiąga Inglizmu
Z kompilacji posiadanych materiałów oraz wcześniej uzyskanej wiedzy tworzy wspierany przez znawcę słowiańszczyzny Władimira Nikołajewicza Janwarskiego ideologię Inglizmu (Inglizm, Ynglism; rosyjski: Инглиизм) oraz kilka "ksiąg", które wydaje pod wspólnym tytułem "Wedy Słowiano-Aryjskie". Sam pomysł, że Wedy spisane zostały na złotych tablicach prastarym językiem zaczerpnął z historii "Księgi Mormona", co ujawnił sam Władimir Janwarski. Wymyśla także "Karunę" czyli rzekome, prastare pismo którym ponoć spisano Słowiańskie Wedy, a które bardzo nieudolnie wzoruje na sanskrycie, którego nie zna. Niestety, jego wiedza jest bardzo uboga i nie rozumie sanskrytu, nie wie, że wywodzi się z pisma kobalnego (węzełkowego), którego Słowiańską kontynuacją jest Głagolica, na co dowodem są wykopaliska i tzw. "ceramika sznurowa". Władimir Janwarski w 2000 roku nie zgadzając się z matactwami (lub może lepiej powiedzieć channelingami od jakiś starych duchów) Aleksandra Chiniewicza przeinaczającego wiedzę i wiarę przodków do własnych pomysłów lub channelingów na wzór amerykańskiego New Age - odchodzi z tej organizacji. Tak zwane Słowiańsko-Aryjskie Wedy to w najlepszym razie kompilacja tekstów zebranych z różnych kultur i języków lub przekazy channelingowe od duchów przodków, po raz pierwszy opublikowana w roku 2000 w Rosji. Teksty SAW (ros. CAB) zawierają wyraźne oznaki pożyczek, przechodząc przynajmniej w przypadku księgi znanej jako "Saga o Ynglingach" (ros. «Сагой об Инглингах») w bezpośredni plagiat. Mają też liczne zapożyczenia z dawnej Sagi skandynawskiej z XIII wieku znanej jako «Легенды тамплиеров» czyli z Legend Templariuszy - jak najbardziej chrześcijańskich Templariuszy. 

Gdyby Aleksander Chiniewicz nie kłamał, nie mataczył, postępował od początku uczciwie i napisał prawdę, że Inglizm to próba możliwie wiernego odtworzenia prastarej wiedzy i wiary na podstawie takich, a takich materiałów lub z pomocą channelingów; gdyby nie tworzył mitów, bajek, nie kłamał i postępował prawie, tak, jak do tego nawołuje - wszystko wyglądałoby inaczej. Wszak wiedza o naszych praprzodkach została w dużej mierze zniszczona przez agresywne chrześcijaństwo, wymazana, zawiera wiele białych plam i dziś wielu ludzi podejmuje się takich prób rekonstrukcji. Ludzie mieliby świadomość, że to tylko "jeden z wariantów", nie zaś "prawda objawiona". A tak rodzimowiercy rosyjscy wyszydzają go nazywając "pseudojazecznikiem".

Jednakże ojciec Chiniewicz, obecnie wspierany przez swojego agenta Aleksieja Trechlebowa (ros. Алексей Трехлебов ksywa Трёхбулкин), któremu nadał tytuł Wiedamana i nazwanie Wiedagor głosi kłamstwa. Kłamie nawet w kwestii daty swego urodzenia. Oficjalnie mówi, że urodził się w 1951 roku, jednakże dokumenty urzędowe twierdzą, że jego data urodzenia to 1961 rok, a rok 1961 jako numerologiczna demoniczna wibracja (17) uważany jest za przynoszący głosicieli pomylonych, fałszywych objawień. Studiował na politechnice w Omsku, niestety, nie dał rady ukończyć studiów, w 1990 roku na fali seansów z hipnotyzerem Kaszpirowskim bardzo w Rosji popularnych także próbował robienia masowych leczniczych seansów, jednak bez większego powodzenia. Przeprowadził także w latach 1990-91 serię wypraw na tereny strefy anomalii Omskiej, gdzie miały się pojawiać UFO z dużą częstotliwością. W 1991 roku zorganizował konferencję wiedzy tajemnej i badań paranormalnych w Omsku. W 1993 roku otworzył dwie lokalne grupy pod nazwą Seminarium duchowne oraz Szkółka niedzielna, bo zafascynował się Templariuszami. 

piątek, 23 stycznia 2015

Ernestyna Luiza Rose - Owenizm i Okultyzm

ERNESTYNA POTOWSKA ROSE
Owenistka, kabalistka, humanistka, sufrażystka, abolicjonistka 


„ Już w wieku pięciu lat byłam buntowniczką” - napisała o sobie Ernestyna Luiza Rose (1810-1892) i ta ocena nie wydaje się przesadna, kiedy weźmie się pod uwagę dalsze losy tej niezwykłej kobiety kojarzonej z ruchem sufrażystek, walką o równouprawnienie kobiet, prawami człowieka, kabałą, owenizmem, ateizmem, socjalizmem, a nawet okultyzmem. 

Ernestyna Luiza Rose z domu Polowska
Ernestyna Luiza Potowska pisana także Polowska (1) znana jako Ernestine Susmond Potowski urodziła się w początkach XIX wieku (dokładnie 13 stycznia 1810 roku) w Piotrkowie Trybunalskim, podówczas prowincjonalnym miasteczku w Księstwie Warszawskim, zamieszkałym prawie w połowie przez ludność żydowską. Była jedyną córką ortodoksyjnego rabina i kabalisty oraz  przełożonego jesziwy, co nie przeszkodziło jej w przyszłości stać się jedną z czołowych postaci ruchu abolicjonistycznego, feministycznego i wolnomyślicielskiego w Stanach Zjednoczonych. Ernestyna była kobietą niezwykłą i niezwykłe było jej życie. Jako jedyne dziecko w rodzinie uzyskała wykształcenie nietypowe jak na swoją płeć, czas i miejsce, w którym żyła: znajomość języka hebrajskiego, Tory i Talmudu oraz Kabały (Kabbalah). Jej ojcu nie udało się jednak przekazać Ernestynie bezmyślnej wiary w prawdziwość wszystkiego jak leci w świętych księgach. Wspomniany bunt pięciolatki dotyczył przekazu biblijnego, gdzie zadawała dużo pytań i pojęła przegięcia interpretacyjne w Biblii. Ernestyna nie mogła przyjąć do wiadomości, że Bóg może wymagać od jej chorego ojca ciągłych postów, które niszczą jego zdrowie i uważała, że to ludzka zła interpretacja Biblii. W wieku 12 lat zakwestionowała podrzędną rolę kobiet w judaizmie znajdując w samej Biblii teksty wskazujące, że nie to było intencją Elohim Boga. Kiedy miała lat czternaście, członkowie kongregacji, do której należała jej rodzina, uznali ją za heretyczkę lub mistyczkę. Nie to jednak było przyczyną zerwania Ernestyny z domem rodzinnym, bo mistyczki często miały uznanie w społecznościach żydowskich. Chcąc okiełznać niepokorną córkę, ojciec zaręczył ją ze swoim przyjacielem, mężczyzną wiele lat od niej starszym (w wieku jej ojca), obleśnym, nie dbającym o higienę, zawsze niedomytym i zboczonym. Zerwanie zaręczyn oznaczałoby zwrócenie zapisanego w umowie przedmałżeńskiej posagu, który stanowił odziedziczony po śmierci matki Ernestyny majątek. Nie mogąc pogodzić się z utratą spadku, Ernestyna wniosła sprawę przeciwko ojcu do sądu cywilnego w pobliskim Kaliszu, i stając sama przed sądem, wygrała proces! 

Był rok 1827, a Ernestyna Luiza miała 17 lat i nie ma już czego szukać w swym piotrkowskim domu, tym bardziej że ojciec zdążył poślubić nową żonę – jej rówieśnicę. Wyjeżdża więc samotnie do Berlina, gdzie szybko daje się poznać jako osoba niekonwencjonalna o skłonnościach wolnościowych i ezoterycznych. Nie mając protektora, który zagwarantowałby jej jako Żydówce zgodne z prawem przebywanie w mieście, wyjednuje u króla Prus zgodę na bezterminowe osiedlenie. Na wysuniętą przez króla sugestię zmiany religii ma odpowiedzieć: „nie po to schodziłam z drzewa judaizmu, by teraz wejść na gałąź chrześcijaństwa”. Idiomatyczny zwrot "schodzenia z drzewa judaizmu" oznaczał sugestię, że wolą Boga było, aby urodziła się w religii judaistycznej, zatem konwersja jest niestosowna. Pozbawiona środków do życia (proces, choć wygrany, pociągnął za sobą ogromne koszty) zostaje wynalazczynią środka odświeżającego powietrze (rodzaj dezodorantu do pomieszczeń). Sprzedaż specyfiku pozwala jej na utrzymanie się w Berlinie i dalsze podróże: do Holandii, Belgii, Francji i przede wszystkim Anglii. W Berlinie Ernestyna uczy się języka niemieckiego i planuje opuszczenie kontynentu. W roku 1829, po pierwszej, nieudanej próbie (statek rozbija się u wybrzeży Anglii; przepada cały jej majątek) Ernestyna, jeszcze wówczas Potowska, ląduje na Wyspach Brytyjskich. Utrzymuje się z udzielania lekcji języków niemieckiego i hebrajskiego. Wkrótce poznaje Roberta Owena i staje się jego współpracowniczką w założonym w 1835 roku Stowarzyszeniu dla Wszystkich Klas i Narodów. 

wtorek, 20 stycznia 2015

Język ukraiński - alfabet i historia

Język ukraiński - jego powstanie, alfabet, wymowa i historia 


Język ukraiński po ukr. українська мова, ukrajinśka mowa – język należący do grupy języków wschodniosłowiańskich. Posługuje się nim ponad 47 mln ludzi, głównie na Ukrainie, gdzie ma status języka urzędowego. Używany jest również przez Ukraińców w Rosji, Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Mołdawii, Polsce i na Białorusi. Współczesny alfabet ukraiński stanowi odmianę cyrylicy, a obecna ortografia ustalona została zasadniczo na początku XX wieku. 

Język ukraiński i jego dialekty na Ukrainie
Język ukraiński należy do grupy języków wschodniosłowiańskich, a szerzej, jak wszystkie bałtyckie i słowiańskie języki do indoeuropejskiej rodziny językowej sięgającej Indii i Persji. Obecna ortografia ukraińska została ustalona na początku XX wieku. Interesującym faktem jest to, że na wschodnich i południowych terenach Ukrainy, jej mieszkańcy mówią językiem, który jest mieszanką rosyjskiego i ukraińskiego. 

Wyróżnia się 3 zespoły dialektów:

- północne (gwary wschodniopoleskie, środkowopoleskie, zachodniopoleskie, podlaskie);
- południowo-wschodnie (gwary: środkowonaddnieprzańskie, słobożańskie, stepowe);
- południowo-zachodnie (gwary: bojkowskie, łemkowskie, huculskie, podolskie, wołyńskie, zakarpackie, naddniestrzańskie, nadsańskie, pokuckie, bukowińskie).
Gwara łemkowska (rusińska), którą posługują się Łemkowie, jest traktowana przez wielu użytkowników oraz niektórych językoznawców jako odrębny język (p. język rusiński). 

Język ukraiński stosunkowo późno wyodrębnił się z dawnych gwar słowiańskich. Najdawniejsze ślady języka ukraińskiego pojawiają się dopiero w XII–XIII wieku w tekstach rusko-cerkiewno-słowiańskich, pisanych w zachodniej części południowej Rusi na obszarze halicko-wołyńskim. Na przełomie XIII–XIV wieku podstawowe cechy fonetyki ukraińskiej były już ukształtowane. Współczesny język literacki powstał na przełomie XVIII i XIX wieku. Prawdziwy przełom nastąpił wraz z publikacją Eneidy Iwana Kotlarewskiego w 1798 roku. Wprowadził on do literatury ukraińskiej czysty język ludowy swego macierzystego dialektu połtawskiego. Duży wpływ na stabilizację nowego języka literackiego wywarł również jego dramat Natałka Połtawka. Duży udział w tym procesie miała również twórczość wybitnego poety ukraińskiego, Tarasa Szewczenki, który oparł swój język na macierzystym dialekcie Kijowszczyzny. Wielki poeta uwzględnił też inne dialekty, a nawet stare elementy języka pisanego wraz z cerkwizmami. Tak więc ukraiński język literacki oparł się na dialekcie połtawsko-kijowskim, który już w XVII wieku stał się jednym z najważniejszych dialektów ukraińskich, a jego cechy rozszerzyły się na pozostałe dialekty. 

wtorek, 23 września 2014

Satanizm - pedofilia, mordy i molestowanie

Sataniści-pedofile zmusili nastolatkę do seksu z niemal 2 tysiącami mężczyzn 


To, co przeżyła Annabell Forest w dzieciństwie to prawdziwe piekło! Jej matka wciągnęła ją do sekty oddającej cześć szatanowi. Członkowie sekty kultywującej ideologię satanistyczną Aleistera Crowleya robili prawdziwe orgie seksualne, a do grupowego seksu wykorzystywali także dzieci. Koszmar 18-letniej dziś Annabell skończył się, gdy dziewczyna uciekła z tego crowleyowskiego piekła na ziemi! Colin Batley (przywódca satanistów w Walii) i Jacqueline Marling (matka Annabell) zostali w 2011 roku skazani na długoletnie kary więzienia za satanistyczną zbrodnię gwałcenia i zmuszania dziecka do seksu grupowego. Ideologie nawiązujące do wolnego seksu i pedofilii mają jakoś wielkie wzięcie wśród osób o skłonnościach pedofilskich i satanistycznych. 

Pedofil satanista Colin Batley
Annabelle Forest, obecnie 18-letnia dziewczyna, za sprawą swojej matki w wieku 7 lat została wciągnięta do sekty satanistów w nadmorskim miasteczku Kidwelly, w zachodniej Walii, w Wielkiej Brytanii. Od 11 roku życia była zmuszana do prostytucji. Matka wciągnęła swoją córkę do satanistycznej sekty, gdy Annabelle Forest miała 7 lat. Początkowo była tylko obserwatorem rytualnych obrzędów, jednak w wieku 11 lat została zgwałcona przez przywódcę grupy Colina Batley’a - byłego ochroniarza z Tesco. Od tego czasu regularnie brała udział w orgiach. Ponadto, zmuszano ją do prostytucji, w celu pozyskania pieniędzy na funkcjonowanie sekty. Łącznie, Annabelle Forest uprawiała seks z ponad 1800 mężczyznami. 

Annabelle Forest nie była jedynym dzieckiem wykorzystywanym przez sektę. To samo spotykało potomków innych członków czarnoksięskiej, satanicznej grupy Aleistera Crowleya. Przywódcy sekty czarnomagicznej przymusowe orgie utożsamiali tym, że seks jest rodzajem testu, który umożliwia zyskanie przychylności demona. Dziewczynie udało się uciec dopiero w wieku 18 lat, po tym jak urodziła dziecko przywódcy satanistów. Zgłosiła sprawę na policję, która aresztowała zarówno jej matkę, jak i przywódcę sekty oraz pozostałych członków. O swoich przeżyciach dziewczyna napisała w książce. Wszystkie te wydarzenia miały miejsce w jednym z domów przy spokojnej ulicy jednego z walijskich miast w Wielkiej Brytanii. - Byłam uczennicą w dzień i niewolnicą seksualną w nocy - pisze Annabelle. - Było tak źle, że w pewnym momencie próbowałam odebrać sobie życie. 

wtorek, 29 kwietnia 2014

Ayahuasca - podstępnie zabija turystów

Ayahuasca zabija podstępnie w dżungli Amazonii 


Henry Miller, 19-letni turysta z Bristolu, jako kolejna ofiara, zmarł w kwietniu 2014 roku w Kolumbii po wypiciu halucynogennej ayahuaski (ajałaski) podczas ceremonii dla turystów. Jego ciało znaleziono porzucone przy drodze niedaleko miasta Mocoa wśród lasów kolumbijskiej Amazonii - pisze "The Guardian". Miller podróżował od kilku miesięcy po Ameryce Południowej podczas tzw. gap year przed rozpoczęciem studiów. Wziął udział w rytualnym demonicznym obrzędzie dla turystów, podczas którego pili "napój demonów", ayahuascę. Ceremonię, kosztującą 50$, polecił im hostel, w którym nocowali. Gdy 19-latek źle się poczuł, obrzęd przerwano, a towarzyszom Henry Millera kazano się rozejść, zapewniając, że Indianie zajmą się chłopakiem. O znalezieniu porzuconego przy drodze ciała rodzinę Brytyjczyka poinformowało Foreign Office (Biuro Spraw Zagranicznych) UK. 

Ayahuaska - Napój demonów i złych duchów
Ayahuasca, znana też jako yagé, natema czy caapi, to wywar z roślin (lian i chacruny) zawierających psychoaktywną substancję DMT (Dimetylotryptamina) oraz inhibitor MAO. Działa bardzo silnie halucynogennie, wywołuje nieobliczalne i bezmyślne zachowania swoich konsumentów. W Kolumbii jest legalna i od wieków używana przez niektóre indiańskie plemiona Ameryki Południowej w celu wywoływania doznań astralnych wizji - dla doznań metafizycznych i kontaktów z demonicznymi duchami. Wywołuje demoniczne wizje, ale może również powodować zaburzenia psychofizyczne i emocjonalne. Ściślej rzecz biorąc, ayahuaska jest używana do wywoływania WRAŻENIA doznań metafizycznych i kontaktów duchami, chociaż otwiera silnie na demoniczne moce świata piekielnego i kontakt z lokalnymi złymi duchami. Tylko naiwny bierze za rzeczywistość sytuację, gdy jakaś nienormalna substancja miesza mu w mózgu i zaburza wrażenia zmysłowe. 

Wedle osób, które były w grupie ćpunów w Kolumbii, to była jego druga próba spożycia ayahuaski. Dzień przed śmiercią także pił ten napar i go nie kopnęło mocno. Substancja została w organizmie, a dzień to stanowczo za mało na zmetabolizowanie tego dragu, i kiedy wypił drugą porcję dostał podwójnego kopniaka. Wedle smakoszy tego koktajlu, musiał mieć taką wiksę że dostał zawału i zmarł. Nie wiadomo co robił i jak się zachowywał po tym jak został z Indianami, z rzekomymi szamanami, którzy często specjalnie mordują białasów z zemsty za podbój kolonialny i inkwizycję, za zniszczenie ich starożytnej kultury. Ludzie którzy nie raz brali "elkę" mówią, że widują różne zachowania, niektóre ocierające się o szaleństwo i także bardzo niebezpieczne dla życia oraz zdrowia. W pogoni za wrażeniami i złudą, ćpuny i dilerzy ze środowiska ayahuaskowego przemilczają jednak większość niebezpiecznych czy śmiertelnych incydentów. Lepiej wyrzucić zwłoki kolegi ćpuna czy koleżanki ćpunki na śmietniku, a zmarły jako n/n narkoman nikomu przecież złego PR nie zrobi. 

środa, 16 kwietnia 2014

Słowiański język staropolski - mowa przodków

Język staropolski w słowiańskiej rodzinie mowy przodków 


Język staropolski – etap rozwoju języka polskiego w tzw. dobie staropolskiej, którą umownie wyznacza się między rokiem 1136 a przełomem XV i XVI wieku. W początkach doby staropolskiej pojawiły się pierwsze różnice między poszczególnymi językami zachodniosłowiańskimi, zwłaszcza między grupami: czesko-słowacką a lechicką (język polski, język kaszubski, języki pomorskie, język połabski). Język polski wywodzi się z lechickiej grupy języków zachodniosłowiańskich. Językiem polskim na świecie posługuje się około 40-44 miliony osób, mimo, że na świecie żyje od 40 do 60 milionów osób, uważanych za Polaków lub posiadających polskie pochodzenie. Język polski jest drugim po rosyjskim najpopularniejszym językiem słowiańskim, szóstym językiem w Unii Europejskiej i zajmuje wśród liczebności użytkowników około 25-te miejsce na świecie. 

Języki słowiańskie
Język polski zalicza się do rodziny języków słowiańskich i, podobnie jak pokrewne mu języki, jest fleksyjny, nie ma także ustabilizowanego szyku zdania jak jest to w języku angielskim. W ramach wielkiej rodziny praindoeuropejskiej wywodzącej się z kultury sanskryckiej, aryjsko-wedyjskiej, jest on w początku XXI wieku językiem ojczystym dla około 50 mln osób, z natywną znajomością języka u około 40-44 milionów ludzi. Wszystkie języki słowiańskie wyewoluowały ze wspólnego języka, zwanego prasłowiańskim. 

Początki kształtowania się języka polskiego datuje się na wiek VIII-X, chociaż wiele wskazuje na to, że mogły być znacznie wcześniejsze. Od tamtego czasu polszczyzna uległa tak daleko idącym przeobrażeniom, że teksty średniowieczne czytamy dziś z nie lada wysiłkiem. Podstawowe dialekty języka polskiego to: śląski, wielkopolski, małopolski i mazowiecki. Na szczególna uwagę zasługuje język kaszubski, którym posługuje się na co dzień z początkiem XXI wieku ponad 50.000 Kaszubów, zamieszkujących Pomorze Gdańskie i wschodnia część Pomorza Zachodniego. Gramatyka i interpunkcja polska mają ogromna liczbę reguł i dwa razy tyle wyjątków od nich, dlatego uważa się, że język polski jest jednym z najtrudniejszych języków świata. 

czwartek, 10 kwietnia 2014

Hitleryzm - Faszyzm i Nazizm Niemiecki

Hitleryzm - główną ideologią hitleryzmu jest faszystowski nazizm i ideologiczna inkwizycja. 

Hitleryzm (od nazwiska Adolfa Hitlera, przywódcy faszyzmu w Niemczech oraz III Rzeszy Niemieckiej, 1889–1945) hist., polit. doktryna polityczno-społeczna, niem. odmiana faszyzmu oparta na założeniach przedstawionych przez gorliwego katolicka i ministranta Adolfa Hitlera w jego dziele Mein Kampf (Moja walka), gł. podboju świata, terrorze wojskowym, czystości rasy i eksterminacji mniejszości narodowych takich jak Słowianie, Cyganie czy Żydzi; faszyzm i nazizm. Hitleryzm to całkowicie zbrodnicza doktryna i nacjonalistyczny ruch polityczny stworzone przez katolika Adolfa Hitlera; narodowy socjalizm, nacjonalizm, nazizm, nacyzm (rzadko). Hitleryzm czyli nazizm winien jest ludobójczego wymordowania przynajmniej 80-100 milionów ludzi w czasie swego trwania do maja 1945 roku oraz licząc ofiary jeszcze po II wojnie światowej, w tym Polska straciła ponad 6 milionów obywateli wymordowanych przez hitlerowskie Niemcy Adolfa Hitlera. 


Nazizm w Niemczech czyli hitleryzm rozwinął się w latach 1933-1945, jest to okres gdy do władzy dochodzi Adolf Hitler kierujący Narodowosocjalistyczną Niemiecką Partią Robotniczą (NSDAP).Program partii opiera się na książce „Mein Kampf” (aut.A.Hitler-1925). Wprowadza on politykę silnej ręki, Niemcy stają się państwem militarnym, panuje rasizm, antysemityzm. Hitler głosi wyższość rasy germańskiej nad innymi. Żąda władzy nad całym światem. Faszyzm dąży do budowy totalitarnej organizacji społeczeństwa. Negował on wolność jednostki, gwarantowaną przez demokrację parlamentarną, stawiając na pierwszym miejscu państwo. Kult silnego państwa, kierowanego przez genialnego wodza (Hitlera), łączył z nacjonalizmem, głosząc apoteozę przemocy, podboju i ekspansji, mającej zapewnić wielkość własnemu narodowi. Faszyści odrzucali klasowy kolektywizm komunizmu, ale sami posługiwali się demagogią społeczną, obiecując usunięcie wyzysku i stworzenie systemu, w którym robotnik nie będzie eksploatowany przez kapitalistę. 30 stycznia 1933 Hitler obejmuje władzę w Niemczech. Znosi on federacyjny charakter państwa, staje się ono jednolite, scentralizowane - „jeden lud, jedna Rzesza, jeden wódz” - łączy urząd premiera i prezydenta (Fuhrer und Reichskanzler - „wódz i kanclerz Rzeszy”).  

Republika Weimarska została proklamowana po klęsce Niemiec Niemiec 1918 roku i abdykacji cesarza Wilhelma II. Charakteryzowała się ustrojem demokratycznym, toteż na jej czele stał prezydent (Paul von Hindennburg), a zasady funkcjonowania kraju określała Konstytucja z roku 1919. Według niej na czele Rządu RW stał kanclerz, choć jego pozycja względem głowy państwa była dość ograniczona. Republika Weimarska składała się z landów, związanych w federacją, więc każdy z nich posiadał autonomiczny zarząd. Przetrwała do roku 1934. 

FASZYZM - ideologia polityczna odmawiająca praw jednostce w jej relacjach z państwem, określająca totalitarny, nacjonalistyczny ruch zapoczątkowany we Włoszech przez skrajnie prawicowego katolika Benito Mussoliniego i kontynuowany od 1933 w Niemczech przez katolika Adolfa Hitlera, a potem w Hiszpanii przez ludobójczego generała Franco jako tzw. frankizm. Faszyzm powstał jako efekt ekonomicznego i politycznego kryzysu po I wojnie światowej. Związki kombatanckie fasci di combattimento początkowo były zakładane w opozycji do komunizmu propagującego zasady sprawiedliwości społecznej i równego podziału wytworzonych dochodów na wszystkich obywateli. Faszyzm chronił istniejący chadecki i katolicki porządek społeczny poprzez tłumienie wszelkiego oporu; za winnych negatywnych zjawisk uznawał grupy mniejszościowe: Żydów, cudzoziemców, ludność czarną; faszyści głosili pochwałę wojny i przemocy. 

Faszyzm - z włoskiego fascismo, od łac. fasces – wiązki, rózgi liktorskie i wł. fascio – wiązka, związek – bestialska doktryna polityczna powstała w okresie międzywojennym XX wieku we Włoszech, sprzeciwiająca się demokracji parlamentarnej, głosząca kult państwa (statolatrię, totalitarne silne przywództwo, terror państwowy i solidaryzm społeczny czyli solidarność). Faszyzm podkreślał wrogość wobec zarówno liberalizmu, jak i komunizmu. Początkowo nazwa odnosiła się tylko do włoskiego pierwowzoru, później była stosowana wobec pokrewnych ruchów w latach 20-tych i 30-tych XX wieku, zwłaszcza narodowego socjalizmu w Niemczech, oraz współczesnych ruchów wywodzących się z partii faszystowskich (neofaszyzm). Dzisiaj ciągle powinniśmy pamiętać, że ideologia solidaryzmu, solidarności mająca na celu przejęcie władzy i nienawiść do komunizmu oraz Żydów jest ideologią faszystowską, zatem nie dziwią metoda państwowego terroru na obywatelach jakie dokonywane są tam, gdzie ideologia solidaryzmu, ideologia solidarności zdobyła władzę w jakikolwiek sposób. 

NAZIZM - tak zwany narodowy socjalizm, hitleryzm, skrajny faszyzm - nazwa nadawana niemieckiemu faszyzmowi, jako kierunek światopoglądowy i ideologia. Był to zlepek koncepcji elitarystycznych i rasistowskich (zwłaszcza paranoicznie antysemickich) usiłujących uzasadnić prawa Niemiec do podbijania innych narodów, zwłaszcza  słowiańskich i do panowania nad światem. NSDAP była głównym głosicielem nazizmu w latach 30-tych XX wieku, lecz spore znaczenie miały też partie nazistowskie na Węgrzech, w Austrii, na Ukrainie i Słowacji oraz partia Niemców Sudeckich. Wszystkie te partie współpracowały z Niemcami okupującymi Europę w latach II wojny światowej. Po nazistowskich okrucieństwach (w czasie wojny) NSDAP została zdelegalizowana. Obecnie partie nazistowski lub neonazistowskie istnieją w wielu krajach Europy przypominając, że niemiecki hitleryzm ciągle jest zagrożeniem dla wolności narodów Europy i świata. 

środa, 5 marca 2014

Fundamentalizm uleczalną chorobą mózgu

Leczenie z fundamentalizmu religijnego i sterowanie ludzka psychiką 

Neurolog: fundamentalizm religijny może być leczony jako choroba psychiczna

Autorka i badaczka z Uniwersytetu Oksfordzkiego specjalizujący się w neurologii sugeruje, że pewnego dnia fundamentalizm religijny może być leczony jako uleczalna choroba psychiczna. Kathleen Taylor, która opisuje siebie jako "pisarza naukowego zrzeszonego w Katedrze Fizjologii, anatomii i genetyki," przedstawiła taką sugestię podczas prezentacji na temat badania mózgu podczas Festiwalu Literackiego HAY w Walii w czerwcu 2013 roku. W odpowiedzi na pytanie o przyszłość neurologii, Kathleen Taylor powiedziała, że "Jedną z niespodzianek może być to że zobaczymy ludzi z pewnymi przekonaniami, jako osoby, które mogą być leczone," przekazał The Times of London.

Fanatyzm religijny jest chorobą uleczalną
"Ktoś, kto na przykład uległ radykalizacji w ramach ideologii sekty - może przestać widzieć to jako osobisty wybór, który wybrał w wyniku wolnej woli i może zacząć leczyć to jako pewnego rodzaju zaburzenie psychiczne," powiedziała Taylor. "Pod wieloma względami to może być bardzo pozytywna rzecz, ponieważ bez wątpienia istnieje w naszym społeczeństwie wiele wierzeń, które robią dużo szkód." Autorka zaznaczyła, że nie odnosiła się po prostu do "oczywistych kandydatów, takich jak radykalny islam", ale także przekonań, że bicie dzieci jest dopuszczalne. Jedną z prostych terapii perswazyjnych jest nauczenie, że wszystkie religie są w jednakowym stopniu oparte na mitach i doświadczeniach wewnętrznych, których nie należy narzucać innym, a praktykować jedynie na sobie i dla rozwoju swojej jaźni, duszy. Ideały jedności wierzeń i etyki wielkich religii tonizują fanatyczne ciągotki u milionów ludzi, jednak terapią trzeba objąć duchowieństwo, kler wielkich korporacji religijnych siejących fanatyzm jedynie słusznej wiary dla maksymalizacji zysków. 

To nie pierwszy raz, kiedy Taylor badała procesy umysłowe fanatycznych radykałów chrześcijańskich i muzułmańskich. W 2006 roku napisała książkę o kontroli umysłu pt "Brainwashing: The Science of Thought Control" (Pranie mózgu: Nauka kontroli myśli.), która opisywała naukę stojącą za perswazyjnymi taktykami takich grup jak chrześcijańskie kulty i Al-Kaida. "Oczywiście, wszyscy zmieniamy nasze przekonania" powiedziała Taylor w materiale wideo odnosząc się do książki. "Przekonujemy się wzajemnie byśmy robili pewne rzeczy; wszyscy oglądamy reklamy; wszyscy się kształcimy i doświadczamy [religie.]. Pranie mózgu, jeśli chcesz, jest tego skrajnym końcem. Jest to typ przymusowej, energicznej, psychologicznej tortury". Taylor również zauważa, że pranie mózgu, choć skrajne, jest częścią "fenomenu bardziej powszechnej" perswazji. Opisuje to "jak ludzie myślą na temat rzeczy, które nie są dla nich pozytywne, o których by w innym wypadku nie myśleli." 

wtorek, 14 stycznia 2014

Polska - centrum magii i okultyzmu

Polska to pradawne wielkie centrum okultyzmu, magii i ezoteryki


Polska była i jest głównym ośrodkiem magii i okultyzmu

W pierwszych latach XXI wieku kościół katolicki oraz sekty zielonoświątkowe coraz częściej mówią o rzekomym zagrożeniu, jakie dla duchowego życia katolika czy chrześcijanina ma rzekomo nieść okultyzm, magia, filozofia wschodu, rodzimowierstwo i wszystko, co z tym związane. W katolickim liście sekciarskiego Episkopatu watykańskiego pt. „O zagrożeniach naszej wiary” biskupi “tej ich wiary” przestrzegają przed wróżkami, jasnowidzami, szamanami, magami, okultystami i innymi formami praktyk tajemnych, mistycznych, magicznych, ezoterycznych. Jest jednak coś, o czym hierarchowie watykańskiej ludobójczej inkwizycji pamiętać nie chcą i nawet historycy wspominają o tym rzadko. Chodzi o to, iż przez jakiś czas, począwszy od XVI wieku, nasz kraj uznawany był za lokalne silne centrum nauk tajemnych, do którego tłumnie zjeżdżali najwięksi europejscy magowie, okultyści, alchemicy i nekromanci, nie musząc obawiać się prześladowań ani bandyckich ataków podłości katolickiej inkwizycji. Nie trwało to długo, ale w innych krajach katolicka inkwizycja szalała morderczo i ludobójczo i było znacznie gorzej egzystować normalnym ludziom niż w ówczesnej Polsce, być może za sprawą ochonnej pomocy ze strony słowiańskich wyznawców starej wiary, misteryjnych i magicznych kultów dawnych słowiańskich bóstw nieba.

Pentagram - Obraz człowieka duchowo rozwiniętego

Często zastanawiamy się dlaczego nie mówi się głośno, że generalnie kościół chrześcijański odebrał Polakom tożsamość i narodową, słowiańską wiarę, prawdziwą wiarę?! Zapytajcie każdego mediewisty o wiedzę na temat wierzeń Słowian czy rodzimych polskich plemion. Wedle ich mniemania nie istnieje nic, chociaż cały naród jest słowiański (gdzie Polacy, Ukraińcy, Serbowie, Słowacy, Czesi, Słoweńcy i Rosjanie to wierni sobie bracia i siostry żyjący w wieczystej Przyjaźni). Ważniejsze źródła słowiańskości ziem polskich przetrwały w zapiskach niemieckich, czeskich, węgierskich, greckich i ruskich, a mitologia słowiańska, o której formalnie uczy się czasem w szkole, to wymysł średniowiecza, a nie prawda o tym, co było. Kościół katolicki w szczególności niszczył dosłownie wszystko co słowiańskie, ale lud się nie dał i zmusił do inkorporacji do kalendarza liturgicznego pewnych tradycyjnych świąt słowiańskich, jak Zielone Świątki czy Śmigus Dyngus. Tyle że to za mało, a my zostaliśmy narodem bez historii, który nie wie, że kościoły Piotra i Pawła to dawne słowiańskie sanktuaria świętych braci Lelum i Polelum bestialsko zrabowane nam Słowianom. Ukradzione, zrabowane przez morderczo zakute tępe łby papieskie z Rzymu, którym ktoś chciał się politycznie podlizać. Czy to nie paradoks, że w szkołach zapomina się uczyć słowiańskich dziejów i wiary oraz magii naszych przodków?

Księża katoliccy w swej obłudnej żydowskiej herezji rodem z Izraela grzmią z ambon, że okultyzm i magia to rzekomo szatańskie sidła, a zapominają, że cały Stary i Nowy testament opiera się na czarach, urokach i klątwach żydowskich, zaś chrześcijaństwo przez wieki budziło postrach tak od magicznych klątw i wyklinania jak i od miecza inkwizycji. Wygląda tak, jakby żydowska magia była dobra nawet jak zabija całe narody, a wszelka inna magia zła, nawet jak ratuje życie i zdrowie przywraca. Tak jest wedle zakutych rzymskich łbów zwanych teologami, biskupami, kardynałami  i papieżami. Mało kto wie o pewnym aspekcie polskiej historii, który nie jest kościołowi watykańskiemu i innym sektom odżydowskim na rękę. Chodzi o staropolski czy wręcz sarmacki pociąg do wiedzy tajemnej, okultyzmu, ezoteryki i boskiej magii którą masowo parali się profesorowie Akademii Krakowskiej (Uniwersytetu Jagielońskiego), możni, a nawet królowie Polski. W całej renesansowej Europie słyszano o polskich astrologach czy słynnym alchemiku Sędziwoju. Niektórzy uznawali nawet Kraków za słowiańskie “centrum magii”, gdzie wywoływano „cienie zmarłych”. Okultyzmu i magii miał się w Krakowie nauczyć sam Doktor Faust. 

środa, 4 grudnia 2013

Medytacja Światła - Iluminacja Duchowa

Medytacja - Posyłanie Światła jako ochrona duchowa 


Medytacja - Praktyka duchowa dla ludzkości
Człowiek potrzebuje filozofii życia, odnalezienia sensu życia, a nie sztywnego dogmatu, o bezmyślnym charakterze, dlatego w dziedzinie wiedzy wewnętrznej należy wszystko wyjaśniać prowadząc ludzi do pogłębienia Zrozumienia, do Pojmowania. Medytacja oddziałuje dobroczynnie na ludzki mózg i system nerwowy neutralizując wszelką złość, strach czy obawę, a to jest podstawą efektywnego funkcjonowania człowieka we współczesnym świecie. Tysiące badań przeprowadzili uczeni nad pozytywnym wpływem medytacji na ludzkie życie i zdrowie, tak, że jak ktoś odradza komuś medytacyjne praktyki to musi być osobnikiem wyjątkowo złośliwym i szkodliwym społecznie. Najbardziej znane tytuły prasy światowej przełamały już zbrodnicze inkwizycyjne zakazy i głośno mówią o zaletach i przydatności duchowych i ezoterycznych medytacji nieomal w każdej dziedzinie ludzkiego życia. Medytacja jest całkowicie słusznie nazywana Sztuką Życia i powinna być szczególnie wprowadzona dla dzieci, młodzieży i studentów w szkołach, chociażby dlatego, że poprawia zdolność koncentracji, wzmacnia pamięć, daje odporność przeciwko uzależnieniom, podnosi inteligencję, a także oczyszcza i uwalnia ze stresów, powodując poczucie zadowolenia i szczęścia.

Ludzie medytujący, wedle wszelkich badań naukowych, tak starożytnych jak i bardzo współczesnych są o wiele bardziej spokojni i szczęśliwi w życiu od ludzi niemedytujących, a rozwinięta inteligencja stawia medytatorów pośród prawdziwej awangardy kulturalno-naukowej elity ludzkości tego świata. Cóż, Izaak Newton, Leonardo da Vinci czy Albert Einstein także z oddaniem poświęcali swój czas medytacjom, a dzięki temu dokonał się prawdziwy naukowy postęp, naukowa rewolucja we współczesnym świecie. Ludzie medytujący są mniej podatni na zdenerwowanie, wzburzenie czy szok, łatwiej więc znoszą życiowe burze, kryzysy i frustracje. Najbardziej polecane medytacyjne praktyki, to techniki liczenia pogłębionych oddechów, co dotlenia organizm, usprawnia i koncentruje pracę mózgu czy też medytacja wizualizacji blasku światła, co znów przeciwdziała i zapobiega wszelkim depresjom. Terapia depresji z pomocą medytacji światła jest o wiele bardziej skuteczna i tańsza niźli stosowanie jakichkolwiek leków, co wiadomo od tysięcy lat w ciągle powtarzanych badaniach czysto naukowych, nawet w różnych kulturach.

Medytacja wytwarza pozytywne uczucia, miłosierdzie, życzliwość, spokój, których brak ludziom zachodniej, chrześcijańskiej cywilizacji śmierci, generalnie obdartej z umiejętności medytowania, nawet zwykłej zadumy i refleksji, przez co zdegenerowanej w swym charakterze. Godzinna medytacja zmniejsza zachorowalność na wszelkie choroby o 80-90%, a nawet więcej przy głębszej wprawie, co łatwo zmniejszyłoby ogólną zachorowalność i nakłady na ochronę zdrowia na świecie. Ludzie medytujący kilka razy rzadziej ulegają wypadkom i nieszczęśliwym zdarzeniom, bo prosta samoobserwacja, czujność i rozwaga zabezpiecza życie człowieka, podobnie jak trzeźwość i zdrowa jarska dieta-cud! Każdy, kto się nauczy sztuki medytowania w fachowy sposób, najlepiej ze źródeł orientalnych, będzie z tego mieć w życiu jedynie same korzyści, choć oczywiście nikt nie jest do końca wolny od nieszczęść i cierpień. 

Optymizm wzbudzony przez ćwiczenia medytacyjne, nawet bardzo proste, jak codzienny relaks z liczeniem oddechów i autosugestią, pozwala wyleczyć najcięższe choroby, zwiększając szansę uzdrowienia, nawet w ostatnich stadiach nowotworu, a miliony uzdrowionych są tego żywym świadectwem. W dawnych czasach przynajmniej jeden dzień poświęcał w tygodniu każdy człowiek na uporządkowanie swych emocji, oczyszczenie i wyciszenie swego umysłu, rozwiązanie swych problemów, a tym bardziej jest to bardzo konieczne dla współczesnych ludzi Zachodu, przybitych stresem, frustracją, pośpiechem, alkoholem, narkotykami i chorymi, pseudoreligijnymi dogmatami.

piątek, 25 października 2013

Zakon Rycerzy Jedi w Polsce

Tradycje Mocy Jedi (Dżedaj) 


Członek Zakonu Jedi (Dżedaj) powinien żyć w pokoju ze swoimi emocjami i nie dawać się im manipulować. Powinien dążyć do poszerzania swojej wiedzy. Powinien unikać przywiązań, które uniemożliwiają mu pełne oddanie się Słuchaniu Mocy. Powinien również strzec życia innych istot, w szczególności tych rozumnych. Jediizm (Dżedyzm) lub Religia Jedi – jeden z tzw. nowych ruchów religijnych, oparty na pojęciu Jedi, zaczerpniętym z filmu Gwiezdne Wojny. Początki Kościoła Jedi sięgają końca lat 90-tych XX wieku. 

Fenomen rycerza Jedi – zjawisko socjologiczne w Wielkiej Brytanii i krajach angielskojęzycznych w roku 2001 i nieformalny ruch społeczny. Polegał na podawaniu podczas spisu powszechnego odpowiedzi "Jedi" na pytanie o religię. Rycerze Jedi to postaci z Gwiezdnych Wojen, kierujący się pewnym systemem filozoficznym, który może być uznany za religię. Kampania prowadzona była przez pocztę elektroniczną i SMS. Twórcy wychodzili z założenia, że jeśli odpowiednia liczba respondentów poda taką odpowiedź, władze będą zmuszone uznać tę religię. Większość przyznających się do tej "religii" uznała to za zabawę lub też okazanie niechęci dla rządu lub polityki w ogóle. W Anglii i Walii 390 127 osób, czyli 0,7 procent respondentów przyznało się do religii Mocy Rycerzy Jedi, co daje jej status czwartej religii w kraju. 

Jedi - Rycerze Światłości, Jasna Strona Mocy
W Zakonie Jedi wielką uwagę przywiązuje się do umiejętności panowania nad swymi emocjami, ponieważ niektóre z nich prowadzą na ciemną stronę Mocy i do upadku Jedi. Głównymi wrogami rycerzy Jedi na przestrzeni dziejów byli wywodzący się z łona Zakonu Lordowie Sithów, posługujący się ciemną stroną Mocy i służący jej. Rolą Rycerzy Jedi w Galaktyce (Drodze Mlecznej) jest utrzymywanie pokoju w Republice Galaktycznej. Ich zadaniem jest także niszczenie Sithów - Panów Ciemności, złych rycerzy Mrocznej Strony Mocy. 

Jedi (['ʤɘdaɪ]) to w mitologicznym świecie Gwiezdnych wojen starożytny zakon skupiający "Wrażliwych na Moc", "Wyczuwających Moc" (ang. Force Sensitive), czyli istoty, w których organizmach występuje nadnaturalne stężenie midichlorianów. Midichloriany są nanoorganizmami występującymi w każdym żywym organizmie i umożliwiającymi mu odczuwanie Mocy. 

wtorek, 17 września 2013

Bogini Siwa i Kali - Wedyjskie Kulty Słowiańskiej Rodzimej Starej Wiary

Znany jest związek nazw miejscowości oraz nazwisk z dawnymi tradycjami kultowymi. W Polsce możemy w ten sposób prześledzić rodzaje i miejsca dawnych kultów, chociaż jest to informacja o charakterze śladu linii papilarnych w kryminalistyce, a nie wykopaliska archeologicznego. Z imion i nazw pochodzących od wedyjskich bóstw mamy w Polsce ślady, linie papilarne w slawistyce, ślady dawnych kultów, okolic ich występowania, bóstwa jakie czczono oraz linie rodowe kapłanów, kapłanek oraz wiernych. Tutaj poznamy dwa przykłady związane z dawnymi boginiami wedyjskimi ziem polskich: Bogini Śiwa (Siwa) oraz Bogini Kali... 



SIWA - Tradycyjne polskie nazwiska kultowe Bogini Śiwa

Kult Boga i Bogini o imieniu Siwa (Śiwa) panował na ziemiach polskich przez tysiąclecia. Jest o tym trochę świadectw naukowych, które przetrwały rzeźnię barbarzyńskiej chrystianizacji. W transliteracji z sanskrytu, języka Indoeuropejczyków piszemy Śiva dla formy męskiej i ŚivA z długim "aaa" na końcu dla formy żeńskiej lotosowej postaci Bóstwa. Fatalne spolszczenia pisane są jako SZIWA, jednak po staropolsku pisano Siwa, czytając sylabę "Si" rodzimie, czyli tak jak w słowie "siła" czy "siwizna". 

Cała rodzina polskich nazwisk nadawanych ludziom na pewno przynajmniej od XIII-XIV wieku pochodzi od wyznawania kultu Boga lub Bogini SIWA, a także od czynności kultowych i nie jest to jakaś tajemnica językoznawcza. 

poniedziałek, 18 lutego 2013

Ciekawostki z rachunkowości

Ciekawostki z rachunkowości


Rachunkowość to jedna z nauk społecznych odnosząca się do finansowych aspektów rzeczywistości gospodarczej. W artykule zaprezentowano mniej znane fakty dotyczące szeroko rozumianej rachunkowości. 

Rachunkowość to zarówno system pomiaru i ewidencji, międzynarodowy język biznesu, rodzaj działalności usługowej, a nawet pewien rodzaj ideologii. Rachunkowość to też dziedzina nauki, a także przedmiot nauczania w szkołach ekonomicznych. W artykule tym prezentujemy szereg informacji, które zazwyczaj nie są podawane w toku nauczania, a mogą stanowić ciekawe uzupełnienie dotychczasowej wiedzy. 


Niektórzy twierdzą, że rachunkowość jest starsza od matematyki. Najpierw człowiek miał  własność, a więc musiał ją chronić i liczyć, a z tego stanu zrodził się potem uniwersalny język pomiaru, jakim jest matematyka. Zanim wynaleziono liczby, starożytni księgowi używali glinianych żetonów i tabliczek dla „ewidencji” zwierząt i zboża.

Odniesienia do rachunkowości można znaleźć już w Biblii. Stary testament nawiązuje do księgowości poprzez pouczenie: „Cokolwiek przekazujesz, niech będzie w liczbie i wadze, a dawanie i odbieranie – wszystko na piśmie.” (Syr 42.7). Z kolei w Nowym testamencie można odnaleźć odniesienie do budżetowania w zdaniu: „Któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw i nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie? Inaczej, gdyby założył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy, patrząc na to, zaczęliby drwić z niego” (Łuk 14.28-29) 

Wiele terminów stosowanych w rachunkowości, takich jak: debet, kredyt, księga główna, konto, bilans próbny, rachunek wyników pochodzi z okresu Renesansu. Rachunkowość może zatem szczycić się również szlachetnym „odrodzeniowym” pochodzeniem. 

piątek, 21 grudnia 2012

Demokracja to nazizm zakamuflowany

Demokracja parlamentarna to zakamuflowany germański nazizm


Do każdej nawet najbardziej zbrodniczej i przykrytej ukrytymi znaczeniami idei można dorobić usprawiedliwiającą i wspierająca ją ideologię. Tak stało się w przypadku demokracji, kapitalizmu i innych niewolniczych dla ludzkości systemów kastowych. W dzisiejszych przepełnionych fałszem i kłamstwem czasach deprawacji społecznej oraz niemoralności demokracja stała się nie słusznie synonimem wolności, równości i sprawiedliwości społecznej. Wielu z niewolniczo omotanych wykrzyknie w swojej głupocie: i o to w tym chodzi! Jednakże człowiek uduchowiony i przebudzony duchowo postawi tylko jedno zasadnicze pytanie: czy wolność wolności jest równa?! 



Wolnością możemy nazwać każdą rzecz, idee, którą możemy zrealizować według określanego odgórnie prawa i schematu zachowań oraz istniejącej w społeczeństwie systemu moralno-etycznego. Co się jednak stanie, gdy od prawa odłączymy idee etyczno- moralne, a pozostanie swawolenie i wybryki. Otóż właśnie wtedy otrzymamy pojęcie demokracji czy raczej istniejącego pseudodemokratycznego parlamentaryzmu angielskiego mającego ludziom dawać igrzyska wyborcze bez realnego wpływu na partie polityczne i ukryte lobby biznesowo-gospodarcze trzymające władze. 

Demokracja jako hasło powstała współcześnie z potrzeby usprawiedliwienia ideologicznego kapitalizmu i niesprawiedliwości społecznej. W swej istocie brytyjski parlamentaryzm z wyborczą fetą i pozbawieniem ludu realnej władzy na rzecz partyjnych sługusów kapitalistycznych - nie jest demokracją w sensie wiecowej greckiej demokracji ludowej, bezpośredniej, z jawnym głosowaniem przez podpisy i podniesienie ręki lub miecza. 

Ideologia współczesnej parlamentarnej pseudo demokracji tłumaczy też potrzebę istnienia elit, które w sposób zgodny z prawem, konstytucją i systemem pseudo moralnym mogą w sposób całkowicie nieograniczony żerować i wykorzystywać masy społeczne dla swoich jawnych i ukrytych celów (zwykle przestępczych). Przykładowo, w Polsce 90 procent osób nie życzy sobie agresywnej walki z Rosją, ale ciemny i mroczny element satanistyczno-germańskie pośród polityków podsyca i napędza zbójecką bratobójcza nienawiść do Narodu Rosyjskiego, który genetycznie i historycznie można nazwać Ludem Wschodniopolskim, bo nosimy tę samą słowiańską haplogrupę R1a1a w naszych wspólnych, narodowych w swej istocie genach. 

środa, 12 grudnia 2012

Zakon Iluminatów i Liga Ziemian

Zakon Iluminatów i Liga Ziemian a Przebudzenie i Oświecenie Ludzkości 


Chwała Światłości Bożej! Zakon Iluminatów i jego Liga Globu Ziemskiego w skrócie zwana Ligą Świata będzie gwarantem światowego pokoju nieingerującym w politykę i suwerenność danego kraju chyba, że ten dąży do zbrojeń, wojny lub przemocy i niesprawiedliwości wobec własnego lub innego narodu. Zakon Iluminatów i jego Liga Świata (Liga Światła) za pomocą obywateli danego państwa obali każdy terror, dążenia do wojny, konfliktu i manipulacji polityczno- finansowej czy militarno-religijnej. Oświecenie nigdy nie przyjdzie do ludzi żyjących wedle zasad ustanowionych przez demoniczne siły chaosu i panów ciemności. 

Buddha - Wielki Illuminati - Przynoszący Przebudzenie i Oświecenie Illuminatus

Celem Zakonu Iluminatów i jego Ligi Świata jest pokój, rozbrojenie, walka z problemami społecznymi: głodem, lichwą, nałogami, wyzyskiem, bezdomnością, analfabetyzmem, chorobami, genetyczną modyfikacja (żywność, zwierzęta, człowiek, materia), szkodliwymi opryskami (pestycydy), tajnymi organizacjami politycznymi (Opus Dei, sataniści), globalizacją, a także walka z manipulacją, której celem jest tworzenie konfliktów a także z kłamstwem historycznym, zabobonami oraz z religiami politycznymi szerzącymi nienawiść i uprzedzenia do innych wierzeń religijnych. 

Celem drugorzędnym jest eliminacja zachowań i działalności wnoszących chaos, diskordię, telemę i agresje oraz strach: wojna, ludobójstwo, terroryzm, tajne stowarzyszenia polityczne, morderstwa, przemoc, molestowania seksualnego, pedofilii, destrukcji, manipulacji dla zysku (reklamy), ofiary w imię władzy, pieniędzy czy religijnego obłędu jak również: kłamstwa w imię własnych lub grupowych interesów (kosztem innego człowieka lub ogółu społecznego). 

Zakon Iluminatów i jego Liga Świata będzie dążyć do likwidacji zbójeckich systemów politycznych, partyjnych opartych na zasadach klasowych i wyzysku ekonomicznym. Zakon Iluminatów oraz jego Liga Świata będzie stawiała za wzór genialną jednostkę lub genialny zespół ponad stadny zwierzęcy obłęd i dążenie partyjnych grup manipulacyjnych do władzy. Celem polityki jest dobrobyt i szczęście narodu oraz ludzkości, dlatego reprezentanci narodów wolni będą od poglądów polityczno-ustrojowo oraz religijnych, wolni od działania na rzecz partii i korporacji biznesowych oraz osób trzecich.

Dobro kraju i narodu duchowego zawsze będzie poparte wiarą w Boga (wszystkie Imiona Bóstw, wizerunki i reprezentujące Boga religie jako Jeden Duch wedle zasady: Bóg jest jeden) i w zdolności człowieka! Naczelnym prawem człowieka jest dążenie do prawdy, wiedzy i duchowego oświecenia, a także we wszystko co ma na celu rozwój ludzkości, poprawę jego bytu i stabilną, bezpieczna przyszłość dla przyszłych pokoleń ludzkiego rodzaju. Nacjonalizm, nie ma zwykle nic wspólnego z narodem i tożsamością pierwotną, jest to celowe zatrzymanie społeczeństwa w otoczeniu iluzji opartej na amoku, podpartym bełkotem obcych nam kulturowo watykańskich demagogów czarnych sukienkach satanicznego transwestycyzmu. 

sobota, 30 kwietnia 2011

Libia - Dlaczego Zachód chciał upadku Kadaffiego

Kolejny w XXI wieku zbójecki atak Ameryki czyli USA i jej sojuszników z NATO na niepodległe i suwerenne państwo ma swoje przyczyny w walce o dominacje i panowanie ekonomiczne oraz zyski z Afryki. Amerykański faszyzm i kolonializm nie ma sobie równych w historii podbojów i niewolnictwa. Dla czarnej Afryki Kaddafi jest symbolem walki o wolność i niepodległość całego kontynentu! USA i NATO to uzurpatorzy, tacy jak hitlerowcy dla Polski i Polaków...  


LIBIA - Dlaczego Zachód chciał upadku Kadafiego 


Demokrata Muammar Kaddafi
UWAGA: Prezydent USA Barack Obama w 2011 roku zamroził 30 miliardów dolarów środków należących do Libii przeznaczonych na Projekty Afrykańskie. Administracja Obamy udziela 25 milionów dolarów salafickim i wahabickim rebeliantom tworzącym tzw. Państwo Islamskie walczącym o zmianę władzy w Libii, który to cel podjęło się osiągnąć USA i UE. Francja, Wielka Brytania i Włochy wysłały ekspertów wojskowych aby wzmocnić rebeliantów salafickich i wahabickich z Państwa Islamskiego w Libii. Radykalnie muzułmański i islamistyczny prezydent USA Barack Obama zatwierdził tajne akcje CIA przed rozpoczęciem bombardowań Libii w połowie marca 2011 roku. 

To Libia [Mouammara] Gaddafiego (Kadaffiego) zaoferowała Afryce jej pierwszą rewolucję w obecnych czasach – łącząc cały kontynent siecią telefoniczną, telewizją, radiem i wieloma innymi rozwiązaniami technologicznymi takimi jak telemedycyna czy nauczanie na odległość. A dzięki połączeniu radiowym WMAX uzyskano tanie połączenie na całym kontynencie, włączając w to obszary wiejskie.

Rozpoczęło się to w 1992 roku, gdy 45 narodów afrykańskich ustanowiło RASCOM (Regional African Satellite Communication Organization) aby Afryka miała swego własnego satelitę i radykalnie zmniejszyła koszty połączenia na kontynencie. Był to czas, gdy koszty połączeń telefonicznych z i do Afryki były najdroższe na świecie z powodu rocznych opłat w wysokości 500 milionów dolarów płaconym Europie za używanie satelitów takich jak Intelsat dla rozmów telefonicznych, włączając w to rozmowy wewnątrz tego samego kraju. 

niedziela, 7 lutego 2010

Zakon Rycerzy Światlości

Zakon Rycerzy Światła - ZRŚ - ZakRyŚ


Zakon Rycerzy Światła (zamiennie: Zakon Rycerzy Światłości, Wojownicy Światła) to polska filia Zakonu Wojowników Światłości z Szambali (Śambhalah), która została reaktywowana w Polsce styczniu 1983 roku. Zakon Wojowników Światłości zrzesza osoby zainteresowane naukami i praktykami Wojowników Szambali (Śambhalah) i Królestwa Światłości Śang Śung. Prawdziwe garudowe rycerstwo duchowe. W Zakonie panuje miła, przyjazna atmosfera, pełna kultura duchowa, ale także surowa dyscyplina. Pomożemy, doradzimy, wyjaśnimy, wskażemy Ci Drogę do Światła, wspomożemy duchowo w Podróży ku Oświeceniu.  

Wojownicy/Rycerze Światłości są społecznością bardziej duchowo rozwiniętych i przebudzonych Dusz rozsianych po całej planecie Ziemia, które spotykają się regularnie w grupach od dwóch razy w tygodniu, do chociaż dwóch razy na miesiąc, w dniach przed nowiem i przed pełnią Księżyca. Braterskie spotkania Rycerstwa Światłości są wolne od personalnych sporów i pełne Duchowych Myślicieli z Otwartymi Umysłami i Dobymi Sercami. W tej Przestrzeni, w której wszyscy możemy się spotykać, a czasem porównywać ze sobą nuty, jest dużo przyjaźni i zrozumienia, z naciskiem na doskonalenie duchowych sztuk walki w Służbie Przedwiecznej Światłości. To zdumiewające, jak wielu Wojowników, Kszatrijów, myślało, że jako jedyni przechodzimy przez te niesamowite, zaginające umysł, piękne, dziwne, a czasem trochę przerażające doświadczenia, gdy budzimy się i odkrywamy, że możemy coraz częściej używać naszego niebiańskiego trzeciego oka. W duchu nawiązujemy do starych tradycji Przebudzonego Rycerstwa Sił Światłości, takich jak Ścieżka Iluminatyzmu Yahya Sohravardi czy Rycerzy Światłości Ruchu Safavidów. 

Wojownicy i Rycerze Światłości


Świetliści Rycerze - Wojownicy Światłości - muszą znów powstać, walczyć i zwyciężać. W końcu wypowiedziano starożytne przysięgi, jasne dusze powracają. Ludzie szukają tego, co zostało utracone przez inwolucję świadomości związaną z duchowym upadkiem ludzkości i okresem ciemności. Najwyższy czas, aby ludzie się przebudzili, nadchodzi bowiem Wielka Burza, ostateczne starcie sił ciemności z siłami światła, oczyszczenie Ziemi z sił ciemności i mroku. Misericordia (Miłosierdzie, Współczucie) oraz Fides (Wiara) to pierwszy, początkowy stopień Zakonu Rycerzy Światła. Tylko z silną Wiarą i wielkim Współczuciem można przystępować do walki z siłami ciemności (satanistami, czarnoksiężnikami, czarnymi magami). Rycerze Światła dzielą się na klany (gotry) i chorągwie. Klan to rodzina, duchowy ród. 

Większość Wojowników Rycerstwa Światłości nauczyła się nie mówić o większości z duchowych rzeczy i zjawisk, ponieważ w otoczeniu lokalnym postrzegano ich inaczej, wykluczano ich, robiono z nich wyrzutków, a nawet nazywano ich szalonymi. W gupach rycerskich nie jesteśmy sami, wszyscy przeszliśmy przez doświadczenia, które są albo identyczne, albo bardzo podobne do przeżyć innych osób. Nie jesteśmy szalonymi, przebudzamy się i kierujemy na dobrą drogę ku Oświeceniu, ku Iluminacji Duszy. Stwarzamy przestrzeń grupową, w której możemy spotykać się w naszej okolicy przez co najmniej dwie godziny dwa razy w tygodniu (warsztaty i treningi sztuki walki) lub dwa razy w miesiącu (zwykle na jeden lub dwa dni), aby rzeczywiście mieć przestrzeń, w której możemy omawiać wszystkie rzeczy i zjawiska nie tylko z innymi, którzy nie będą nas potępiać, ale z innymi bliskimi Duszami, które faktycznie Rozumieją i odnoszą się do nas właściwie, często zapewniając przydatne i solidne sugestie oparte na osobistym doświadczeniu. 

Wychodząc z każdego spotkania czy warsztatu, czujemy, że nasza duchowa bateria została naładowana do 144%, otrzymujemy potwierdzenie za niezliczone doświadczenia i w jednej chwili głęboko związujemy się z całym „pokojem” czy salą ćwiczeń ludzi, którym nie musimy niczego wyjaśniać, aby mogli się za nimi opowiedzieć i nas rozumieć. Dzięki aspektowi społeczności, który pochodzi z samego korzystania ze spotakań i warsztatów grupowych, otrzymujemy możliwość ponownego połączenia się z naszą Rodziną Budzących Się Dusz i uzyskania Pełni Duchowej Mocy Światła w naszej osobistej energii i przestrzeni. Podejmujemy także walkę na wielu polach społecznych i cywilizacyjnych inicjatyw, zgodnych z odwiecznymi regulami Sił Jasnej Strony Mocy, Sił Światła i Prawdy. 

wtorek, 16 czerwca 2009

SEKTOFOBIA

Sektofobia i paranoja antysektowa od 1995 roku zatacza coraz szersze kręgi i szkodzi już kilku milionom ludzi w Polsce. Pseudo lewicowy rząd Leszka Millera i Krystyny Łybackiej był przykładowo bardziej morderczy dla mniejszości wyznaniowych niż tradycyjna katolicka inkwizycja! Za sekciarzy uznano wyznawców Kriszny, Sziwy, świadków Jehowy, joginów, aikidoków, karateków, a nawet ekologów i radiestetów. Ćwiczysz jogę, kung fu albo nie jesz mięsa? Łatwo możesz trafić na czarną listę groźnych sekciarzy. Szczególnie w czasie wakacji z SLD i PiS-em. Strzeż się polityków karierowiczów i p/osłów III RP. W XXI wieku ciągle jeszcze gwałcone są podstawowe prawa obywateli do wolności wyznania i  światopoglądu! 

Sektofobia


Za sekciarzy uznaje się dziś wyznawców Kriszny, świadków Jehowy, a nawet ekologów i radiestetów. Ćwiczysz jogę albo nie jesz mięsa? Łatwo możesz trafić na czarną listę niebezpiecznych sekciarzy. Szczególnie w czasie wakacji. 

Sektofobia katolicka - chorobliwe mordowanie innowierców

Latem złowroga sekta potrafi się ukryć pod każdym krzakiem. Może się zaczaić w harcerskim namiocie, w szkole pełnej kolonistów, nawet na drodze do Częstochowy. Tak twierdzą ci, którzy od lat walczą w Polsce z sektami. Problem w tym, że za sekciarzy uznaje się dziś wyznawców Kriszny, świadków Jehowy, a nawet ekologów, tarocistów i radiestetów.

Minister spraw wewnętrznych Ludwik Dorn ogłosił program "Bezpieczne wakacje", w ramach którego patrole policyjne wzmocnione przez żandarmerię wojskową już od końca czerwca zajmują się "monitoringiem aktywności sekt". Policjantów wspiera lokalna władza, a we Wrocławiu jeszcze lokalna straż miejska i dominikanie. Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami do końca wakacji rozrzuci w Polsce 50 tysięcy ulotek o tym, jak ustrzec się przed sektą i gdzie szukać pomocy.

- Jeśli nie zaczniemy faktycznie walczyć z sektami, czeka nas Armagedon - zapewnia Ryszard Nowak, były poseł Unii Pracy, obecnie szef Komitetu. - Sekty to w Polsce prawdziwa zaraza. Potrafią dotrzeć wszędzie. Zjawiają się nawet na pielgrzymkach, choć brzmi to jak science fiction.