Scjentologia - naukowa szkoła psychoterapii i psychoanalizy
Scjentologia to tak zwan religia naukowa, kult nauki psychologicznej, której adeptami są między innymi Tom Cruise, John Travolta, Priscilla Presley czy Will Smith. Szacuje się, że na 2016 rok na świecie znajduje się nawet 12 milionów adeptów i adeptek scjentologii. Scjentologia jest ściśle związana z zaawansowaną oświeceniową ezoteryką, duchowością i rozwojem duchowym człowieka prowadzonym na naukowej podstawie psychoanalitycznej. Scjentologia z użyciem pewnych mitów skutecznie leczy między innymi z religijnej psychozy absurdalnej wiary w koniec świata i samobójczych powikłań tejże. O ile psychiatria faszerująca ludzi środkami psychotropowymi potrzebna jest jedynie części pacjentów z zaburzeniami psychicznymi, dla większości najbardziej skuteczne są różne rodzaje psychoterapii i rozwoju duchowego jak psychoanaliza, psychoterapia transpersonalna, psychosynteza czy właśnie scjentologia, która jako żywo przypomina dawniejsze tradycje naukowe iluminatów bez problemów łączących zagadnienia duchowe i mistyczne z prawdą podejścia czysto naukowego, oświeceniowego. Scjentologia pomaga pozbierać się milionom ludzi poddanych przemocy psychiatrycznej oraz terrorystycznej i religianckiej presji społecznej - jakże często niszczącej ludzką psychikę. Wobec scjentologów stosowana była współczesna inkwizycyjna przemoc psychiczna, zastraszanie oraz zmuszanie członków do ujawniania metod terapeutycznych organizacji, jak dawnymi czasy wobec iluminatów i mniejszości światopoglądowych.
Zapraszamy zatem do lektury ciekawego artykuły, którego oryginalny tytuł widnieje poniżej:
Anty-scjentologiczny psychobełkot
Scjentologia i Dianetyka przedstawiane są w Polsce jako kontrowersyjne pseudonauki rzekomoe groźnej sekty. Prawda jest taka, że Scjentologii boją się narkotykowe mafie i pedofilski kler, którego ofiarom pomagają Scjentolodzy od wielu lat, od ponad pół wieku. Przestępcy nie mają nic do stracenia. Dlatego bezlitośnie z pomocą łapówek płaconych brukowcom i pomyleńcom atakują Scjentologię brutalnie na sposób faszystowskiej inkwizycji wieków ciemności! Okazuje się, że w kraju tak zacofanym jak Polska można z nowoczesnej psychoterapii zrobić nawet groźną sektę, byle chronić interesy narkobiznesu i pedofilskiej pornografii.
Jakoś tak ostatnio głośno było w Polsce wokół Kościoła Scjentologicznego, który w rzeczywistości jest zarejestrowanym ze względów podatkowych jako Kościół bodaj najlepszym systemem psychoanalizy i psychoterapii. W 1999 pojawiły się pierwsze większe sygnały informujące o tym, że „Kościół” ten próbuje coś organizować w Polsce, a próby szkolenia w Poznaniu z zakresu „Dianetyki” dla naszych biznesmenów okazały się całkiem udane, chociaż nie są jeszcze zjawiskiem masowym. Potem nastąpiła pewna cisza w ofertach terapeutycznych, aż tu nagle w roku 2008 brukowe media podały informację, że Kościół Scjentologiczny zorganizował akcję promocyjną usług terapeutycznych w Warszawie. Działania miały wymiar terapeutyczny, z czego zresztą Scjentolodzy są znani, bo w swej istocie jest to szkoła psychoterapii i psychoanalizy. Głośny był i bardzo udany program pomocy dzieciom i młodzieży, która ucierpiała na Ukrainie podczas awarii w elektrowni atomowej - gdzie cherlawe i zaniedbane dzieciaki były faszerowane przepotężnymi dawkami witamin, a przecież to jest jedna z poważnych terapii dla ciała. Dzięki witaminom umysł może dobrze pracować w zdrowym ciele! "Dianetyka" Rona Hubbarda była w Polsce podziemnym bestsellerem w latach 1981-1988 czytanym masowo przez ówczesnych pionierów psychoterapii, rebirthingu czy psychoanalizy. Nie jest to zatem wiedza nieznana czy nowa, ale zainteresowanie Dianetyką i Scjentologią ze strony żądnej głupawych sensacji prasy brukowej od roku 1999 jest czymś nowym i ordynarnie żałosnym.
Jakoś tak ostatnio głośno było w Polsce wokół Kościoła Scjentologicznego, który w rzeczywistości jest zarejestrowanym ze względów podatkowych jako Kościół bodaj najlepszym systemem psychoanalizy i psychoterapii. W 1999 pojawiły się pierwsze większe sygnały informujące o tym, że „Kościół” ten próbuje coś organizować w Polsce, a próby szkolenia w Poznaniu z zakresu „Dianetyki” dla naszych biznesmenów okazały się całkiem udane, chociaż nie są jeszcze zjawiskiem masowym. Potem nastąpiła pewna cisza w ofertach terapeutycznych, aż tu nagle w roku 2008 brukowe media podały informację, że Kościół Scjentologiczny zorganizował akcję promocyjną usług terapeutycznych w Warszawie. Działania miały wymiar terapeutyczny, z czego zresztą Scjentolodzy są znani, bo w swej istocie jest to szkoła psychoterapii i psychoanalizy. Głośny był i bardzo udany program pomocy dzieciom i młodzieży, która ucierpiała na Ukrainie podczas awarii w elektrowni atomowej - gdzie cherlawe i zaniedbane dzieciaki były faszerowane przepotężnymi dawkami witamin, a przecież to jest jedna z poważnych terapii dla ciała. Dzięki witaminom umysł może dobrze pracować w zdrowym ciele! "Dianetyka" Rona Hubbarda była w Polsce podziemnym bestsellerem w latach 1981-1988 czytanym masowo przez ówczesnych pionierów psychoterapii, rebirthingu czy psychoanalizy. Nie jest to zatem wiedza nieznana czy nowa, ale zainteresowanie Dianetyką i Scjentologią ze strony żądnej głupawych sensacji prasy brukowej od roku 1999 jest czymś nowym i ordynarnie żałosnym.
