środa, 6 grudnia 2017

Aluminium szkodzi zdrowiu niszczy mózg

Aluminium – szkodzi zdrowiu - tego glinu nie polubisz


Kompilacja wiedzy o aluminium, które jest wszechobecne w naszej kuchni, łazience, apteczce i w niektórych szczepionkach. Do niedawna w Polskich kuchniach królowały aluminiowe garnki, w których gotowaliśmy nasze narodowe potrawy, takie jak zupa pomidorowa czy ogórkowa oraz staropolski bigos, czyli potrawy kwaśne, które rozpuszczają aluminium i sprawiają, że staje się ono przyswajalne. 

Garnki aluminiowe i folia aluminiowa - to oznaki morderczej kuchni niszczącej zdrowie

Aluminium jest naturalnie wszechobecne na powierzchni ziemi, ale to jego rozpuszczalna forma, produkowana przez przemysł stanowi problem dla naszego zdrowia. Aluminium jest twarde, lekkie i  odporne na korozję. Właśnie ze względu na te właściwości stało się metalem powszechnie stosowanym w codziennym życiu ludzkości. I dlatego współczesny człowiek przyjmuje go w zbyt dużej ilości. Naukowcy oświeceni prawdziwą wiedzą biją na alarm. Aluminium działa toksycznie na nasz organizm o czym przypomni ci każdy członek Zakonu Iluminatów. Wcześniej przypuszczano, że nie jesteśmy w stanie go zaabsorbować, jednak okazało się, że ludzki organizm chłonie aluminium i ma problemy z jego wydalaniem z organizmu. Dzisiaj wiemy, że jest ono nie tylko absorbowane, ale i że  gromadzi się w organizmie, powodując chociażby poważne urazy neurologiczne. Międzynarodowe badania pokazały, że zmiany wywołane przez aluminium leżą chociażby u genezy choroby Alzheimera. 

Aluminium może przeniknąć do naszego organizmu drogą pokarmową: 

- razem z żywnością, która go zawiera (dodatki chemiczne, gotowanie w aluminiowych garnkach, opakowania wysłane aluminium),
- razem z lekarstwami osłaniającymi przewód pokarmowy, działającymi neutralizująco na kwasy żołądkowe, gdzie przykładowo  zawiera go popularne lekarstwo na nadkwasotę Gaviscon,
- razem z wodą, do której w procesie oczyszczania dodano sole glinu lub wodę gotowano w aluminiowym czajniku. 

Ktoś w końcu ruszył głową, dzięki czemu częściowo garnki aluminiowe częściowo znikły z rynku i zostały zastąpione przez stalowe i ceramiczne oraz emaliowane, ale to nie oznacza, że problem szkodliwego aluminium został rozwiązany. Jest ono wszechobecne w kosmetykach, pastach do zębów, antyperspirantach, lekach, np. na zgagę i (co czasem może być zbrodnią) w niektórych nowoczesnych zachodnich szczepionkach, które obficie aplikuje się dzieciom od pierwszej doby życia do pełnoletniości oraz ludziom starszym, zapewne z ramach eutanazji, żeby się biedacy nie męczyli, a przede wszystkim, żeby nie męczyli ZUS-u nieuzasadnionymi żądaniami świadczeń. 

wtorek, 17 października 2017

Piramida - symbol boskości duszy

Struktura piramidy jako symbol boskości duszy 


W budowlach w kształcie piramid egipskich martwe zwierzęta ulegają odwodnieniu i mumifikacji, żyletki same się ostrzą, żywność i napoje zmieniają smak, produkty spożywcze się nie psują. Wystarczy, by sama piramida była swoimi bokami usytuowana dokładnie na osi północ-południe, a przedmiot badań umieszczony na 1/3 jej wysokości od podstawy. Wszystko to odkryte zostało za sprawą badania modelu w proporcjach egipskiej Piramidy Cheopsa. Piramida Cheopsa to zbiór wielu tajemnic i skomplikowanych matematycznych obliczeń znanych w hermetyzmie, magii i okultyzmie. Wybudowana została dokładnie na osi północ-południe, południk przechodzący przez jej środek dzieli morza i kontynenty na dwie równe części, a sama piramida leży w centrum masy lądu stałego Ziemi. Koncentruje się tam z niezwykłą siłą energia żywiołów, planety Ziemi i Kosmosu (nieba). 


W czasie od lat 30-tych XX wieku tajemnicze zjawiska zachodzące we wnętrzu piramid były przedmiotem bardzo licznych artykułów w prasie ezoterycznej, a także codziennej. Środowiska naukowe z dużą rezerwą odnosiły się jednak do sensacyjnych doniesień o różnorodnych przejawach „energii piramid”, gdyż wiadomości te były po prostu zbyt nieprawdopodobne i niezrozumiałe dla prymitywnych umysłów ateistycznych i chadeckich materialistów. Bardziej rozwinięci duchowo hobbyści i entuzjaści na całym świecie ostrzyli w piramidach żyletki, przechowywali przez długi czas żywność, zmieniali smak pokarmów – oczywiście na lepszy, wreszcie wypoczywając lub śpiąc w modelach piramid, donosili o poprawie samopoczucia, regeneracji sił, nabierania zdolności do odbywania podróży eterycznych i astralnych (eksterioryzacji) itp. Antoine Bovis, uzdolniony radiesteta, wpadł jako pierwszy na pomysł zastosowania energii piramid w celu wzmocnienia sił witalnych organizmu. Niecodzienne eksperymenty Antoine Bovisa kontynuowali inni badacze francuscy: de Belizal, Chaumery i Morel. Stwierdzili oni, że prócz piramid podobny rodzaj energii emitują także niektóre inne struktury geometryczne i znaki symboliczne. Stąd też ten rodzaj oddziaływania nazwali oni promieniowaniem kształtów, chociaż tematyka dobrze była znana okultystom i hermetykom wieków wcześniejszych. 

W latach 30-tych XX wieku pewien francuski sklepikarz-turysta Antoine Bovis, zwiedzając Komorę Królewską w Wielkiej Piramidzie Cheopsa w Gizie, zauważył, że ciała małych zwierząt nie ulegają tam rozkładowi, a odwodnieniu i zasuszeniu. Po powrocie do domu Bovis idealnie odwzorował model piramidy Cheopsa wraz z postumentem na 1/3 wysokości (zgodnie z położeniem Komory Królewskiej), usytuował go dokładnie w kierunku północ-południe i odkrył, że ma takie samo „działanie” na organizmy żywe jak piramida w Egipcie – warzywa, mięso czy ryby nie gniły, ale wysychały. Antoine Bovis jako pierwszy wykorzystał również energię piramid do odnawiania sił witalnych organizmów. Jego nietypowe badania kontynuowali kolejni naukowcy, między innymi czechosłowacki badacz Karel Drbal, który odkrył, że zużyta żyletka umieszczona na 1/3 wysokości takiego modelu piramidy po jakimś czasie sama z siebie się ostrzy. Po wielu latach prób otrzymał patent na urządzenie do utrzymywania ostrości żyletek i brzytew – Cheops, a jego badania odbiły się szerokim echem na całym świecie prowadząc do kolejnych eksperymentów i badań, które wykazały niezwykłe oddziaływanie piramid na rośliny, zwierzęta, a także żywność, która nie tylko dłużej zachowywała świeżość, ale także jej walory smakowe ulegały zmianie (na lepsze). Nie dziwi zatem, że energia piramidy jako geometrycznego symbolu jest uważana za mistyczną i magiczną, a także posiada swoje wtajemniczające właściwości. 

niedziela, 30 lipca 2017

Dwanaście zasad masonerii regularnej

12 ZASAD MASONERII REGULARNEJ 


Samo słowo masoneria wywodzi się z języka angielskiego (Free masons), franc. "franc-macon", niem. "Freimaurer", pol. "wolnomularz"; określano w ten sposób murarzy, kamieniarzy i budowniczych, którzy organizowali się w międzynarodowe cechy i pod przysięga strzegli "przysięgi murarskiej". Korzenie wolnomularstwa sięgają średniowiecza a konkretnie XIV wieku, gdzie podupadająca loża budowniczych katedr katolickich (mularzy), zaczęła przyjmować do swego grona także nie-mularzy. Właśnie wtedy weszli w jej skład spadkobiercy dawnych templariuszy i alchemików (zwanych różokrzyżowcami) i zajmowali się propagowaniem gnozy (wiary w zbawienie przez wiedzę duchową i naukową, a nie przez samą ślepą wiarę). 


Różokrzyżowcy wywodzący się po części z perskiego i egipskiego sufizmu, zakładając masonerię dodali do symboliki cechu mularzy symbole alchemiczne i gnostyckie, odniesienia do budowy biblijnej świątyni Salomona. Oficjalna datą jawnego i prawnego powstania masonerii jest dzień 24 czerwiec 1717 roku w Londynie. Powstanie Wielkiej Loży Londynu stało się możliwe dzięki połączeniu czterech mniejszych lóż Londynu. W kilka lat później w 1723 roku dwaj pastorzy protestanccy Anderson i Desagulier napisali "Księgę konstytucji mularzy wolnych i przyłączonych", owymi przyłączonymi byli właśnie pobożni gnostycy, którzy nadali właściwy splendor i ezoteryzm temu nowo powstałemu tworowi organizacyjnemu służącemu nauczaniu starożytnych tradycji misteryjnych. Całość masonerii świeci nieskazitelnym blaskiem przed światem ludzi! Masoneria jest żywym ciałem prawdziwej niebiańskiej Świątyni Salomona na Ziemi. 

Organizacja masońska jest przede wszystkim charytatywna, filozoficzną i filantropijna, a także postępowa w dziedzinie technologicznej i naukowej. Celem masonerii jest szukanie prawdy, studia nad moralnością, walka z absurdalnymi przesądami i praktykowanie miłosierdzia. W tym ujęciu masoneria pragnie pracować jedynie dla poprawienia materialnego i społecznego poziomu życia ludzi. Masoneria regularna uznaje Boga i broni Jego istnienia, podkreśla wyższość ducha nad materią i właśnie dlatego żaden ateista i materialista nie może być prawdziwym wolnomularzem. 

środa, 10 maja 2017

Miłość i zdrowie a związki miłości

Miłość pięciofazowa, zdrowie i miłosne przemiany 


Miłość – to uczucie, typ relacji międzyludzkich, zachowań, postaw często nazywanych także ścieraniem albo dopasowywaniem ego. Miłość i jej przemiany to częsta inspiracją dla dzieł literackich, kina lub malarstwa. Stanowi ważny aspekt psychologii, filozofii i religii. Rzeczownik "miłość" w polskich tekstach z XIV i XV wieku miał znaczenie „litość, miłosierdzie”, które równolegle występowało do sensu "łaskawość, łaska, przychylność". Wyraz pochodzi od prasłowiańskiego słowa milostь, którego sens ogólnosłowiański to ‘litość’, bycie litościwym i okazywanie miłosierdzia. Ta dawna forma z kolei pochodzi od imiesłowu miły czasownika mijać. Pierwotnie zadiektywizowany miły oznaczał „godnego litości”, a czasownik mijać w swej danej postaci "mei" niósł sens „mijać kogoś; przechodzić, nie atakując”. Zatem dawny miły, czyli "meilos" to taki, którego „można minąć (spokojnie); przejść obok, nie dobywając broni”. Pojęcie „miłość” jest trudne do jednoznacznej interpretacji. 


Erich Fromm uważał, że miłość jest sztuką. Aby nauczyć się kochać, człowiek musi postępować z miłością tak, jak z każdym innym rodzajem sztuki, jak na przykład z malarstwem czy muzyką. Najpierw powinien opanować teorię, a później zająć się częścią praktyczną. Niestety ludzie wchodzą w związki miłosne odwrotnie, bez przygotowania do tego aktu. Miłość jest aktywną siłą drzemiącą w człowieku. Trzeba więc nauczyć się ją wyzwalać, a osiągnąć to można przez działanie. Nie jest miłością branie, bycie kochanym; prawdziwa, dojrzała miłość polega na obdarzaniu nią innych, co jest równoznaczne z czynnym aktem dawania innym siebie samego. Przez czynną, dojrzałą miłość Fromm rozumiał: 

- Dawanie siebie innym; gdy więcej radości czerpie się z dawania niż brania.
- Gdy drugi człowiek, obdarzany uczuciem, budzi głębokie i żywe zainteresowanie; zachowaniem powinna kierować troska o dobro tej osoby.
- Odpowiedzialność za zaspokajanie potrzeb osoby kochanej, w tym głównie potrzeb psychicznych.
- Poszanowanie dla odmienności drugiego człowieka, pozwalanie na rozwój jego indywidualności.
- Staranie, by jak najlepiej poznać osobę kochaną.

Fromm wyróżnił miłość braterską, matczyną, miłość samego siebie, miłość Boga i miłość erotyczną. Przez tę ostatnią rozumiał miłość opartą na zespoleniu z drugim człowiekiem jako nie tylko uczucie, ale też decyzje, dotrzymywane obietnice. Na miłość erotyczną składa się zakochanie i czynnik świadomy, a więc decyzja, by być z drugą osobą, poświęcać jej uwagę i troskę.

Miłość ma pięć faz, ale większość par zatrzymuje się na trzeciej, którą są rozczarowania i w efekcie rozstania. Wiele małżeństw i związków miłosnych rozpada się, a większość z nich nawet nie wie dlaczego. Tymczasem sekret tkwi w przejściu przez wszystkie fazy relacji ku pełni miłowania. Po czterdziestu latach pracy jako doradca w sprawach rodzinnych i małżeńskich, psychoterapeuta Jed Diamond opisuje pewien klucz do prawdziwych i trwałych związków. Sekret tkwi w przejściu przez „pięć faz miłości”:

1. Zakochanie (oczarowanie, zauroczenie) 
2. Stawanie się parą (jednoczenie dwojga, romantyczne początki, intymność i namiętność) 
3. Rozczarowanie (odczarowanie, związek pusty, wypalenie, kryzys oczyszczający) 
4. Budowanie prawdziwej i trwałej miłości (głębsze powody miłowania, przyjaźń) 
5. Wykorzystanie mocy obojga dla zmiany świata na lepszy (wspólna walka, związek kompletny, pełnia miłości) 

Jed Diamond zauważa, że wiele małżeństw rozpada się, a większość z nich nawet nie wie dlaczego. „Błędnie uważają, że wybrali niewłaściwego partnera, że są z niewłaściwą osobą. Po przejściu przez okres żałoby zaczynają poszukiwać na nowo” – mówi. Tym samym, szukają swojej miłości w niewłaściwych miejscach. 

„Nie rozumieją,  że trzecia faza nie jest końcem, lecz prawdziwym początkiem do osiągnięcia miłości prawdziwej i trwałej” – wyjaśnia psychoterapeuta. Warto przyjrzeć się poszczególnym fazom. 

wtorek, 7 marca 2017

Księga Mądrości Salomona - Wiedza Tajemna

Księga Mądrości - Mistyczna Wiedza Króla Salomona 


Salomon Król Mędrzec na Tronie
Księga Mądrości, Mądrość Salomona – w katolickim i prawosławnym kanonie Biblii jest jedną z dydaktycznych (mądrościowych) ksiąg Starego Testamentu, zaliczaną do ksiąg deuterokanonicznych czyli natchnionych. Wyznawcy judaizmu i kościoły protestanckie odrzucają niestety jej kanoniczność, zaliczając Księgę Mądrości do utworów apokryficznych. Tytuł przyjęty w greckich i wczesnołacińskich rękopisach - Mądrość Salomona - wskazuje na jego autorstwo, co potwierdza fakt, że autor dość często sugeruje, iż jest właśnie Salomonem, synem Króla-Proroka Dawida, królem dawnego Izraela, który żył w X wieku p.e.ch., chociaż zachowane późniejsze oryginały wskazują na pewne wpływy i stylizację kopistów greckich. Na pewno była w II wieku p.e.ch., przetłumaczona na język grecki, z zachowaniem hebrajskiej myśli i rytmiki myśli (paralelizm przeciwstawny). Najważniejszą rzeczą w Księdze Mądrości jest to, iż po raz pierwszy w Biblii pojawiają się w niej informacje na temat odmiennego losu po śmierci dusz ludzi sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Księga opowiada o cechach świętości, poszukiwaniu Mądrości Bożej (Chochmah, Hokhmah) i ukazuje mądrość w dziejach Ludu Bożego. 

Pierwsza część księgi (rozdz. 1-5) mówi o sprawiedliwości, czyli świętości życia, którą autor przedstawia jako jedynie prawdziwą mądrość życiową, potrzebną szczególnie panującym, i o zapłacie, jaka czeka w życiu przyszłym zarówno sprawiedliwych, jak i bezbożnych. Druga część (rozdz. 6-9) jest hymnem pochwalnym na cześć Mądrości, która sama szuka człowieka, prowadzi go do życia nieśmiertelnego i jest bezcennym skarbem. Część trzecia (rozdz. 10-19) mówi o roli, jaką Mądrość Boża odegrała w dziejach ludzkości, a zwłaszcza w historii Izraela. Księga objaśnia także zasadnicze pojęcia hebrajskiej mistyki, kabbalah, takie jak Chochmah czyli Mądrość, które wyróżnione zostały w nawiasach. Pozostawiono oryginalny oświecający tetragrammon JHWH zamiast nieadekwatnych do znaczenia Imienia Bożego JHWH dziwacznych spolszczeń: Pan, Panie, Pański. Z oświeceniowej Księgi Mądrości Salomona poznajemy także jakie zasadzki zastawiają siły zła, niegodziwości i ciemności na tych, którzy dążą do Światła Oświecenia i Mądrości Bożej, do Zbawienia. Umiłowanie Sprawiedliwości (Cedaka) oraz rozmyslanie o JHWH (Jahwah, Jahuwah, Jahweh) jest niewątpliwie absolutnym początkiem. 

Księga Mądrości Salomona, a w tłumaczeniu syryjskim "Księga Wielkich Mądrości Salomona" jest starannie zaplanowanym dziełem, pozostającym w tłumaczeniu na grecki pod wpływami literatury hellenistycznej. Można w niej wyróżnić trzy części: pierwszą, odnoszącą się do ludzkiej mądrości, wiodącej sprawiedliwych do Boga (El, Eloah, Elohim); drugą, dotyczącą mądrości królów, sprawujących władzę; trzecią, poświęconą Bożej Mądrości (Chochmah), objawiającej się zarówno w stworzeniu świata, jak i w roli zbawczej Ludu Bożego. Autor, ukazując dzieje narodu wybranego i – podobnie jak to ma miejsce w midraszach – wskazując na głębszy sens opisywanych wydarzeń, interpretuje je często w nowy sposób; podkreśla przy tym rolę mądrości w dziejach Ludu Bożego. Podnosi także problem cierpienia, nagrody i kary. Księga Mądrości zwana także Mądrością Salomona zawiera nadto ostrzeżenie przed zgubnymi skutkami ulegania lokalnej kulturze prymitywnej i porzucania wzniosłej wiary przodków, w tym wypadku pochodzącej w sposób czysty i nieskażony z Objawienia Bożego (Gnosis, Marefa). 

poniedziałek, 6 marca 2017

Tezy Marcina Lutra - Reformacja i protestantyzm

Protestantyzm i Reformacja: Tezy Marcina Lutra 


Artykuł zawiera tłumaczenie historycznych "95 Tez" znakomitego teologa księdza Marcina Lutra, które legły u podstaw Reformacji. Na końcu zawiera też krótką informację na temat autora "95 Tez" i tego czym była Reformacja. Uważna analiza "95 Tez" pozwala zrozumieć kardynalne błędy i nadużycia papiestwa jak i oryginalne, biblijne ideały pierwotnego chrześcijaństwa, włącznie jednakże z pewnymi błędami samego Marcina Lutra. 


95 Tez księdza Marcina Lutra 


przybite na drzwiach kościoła zamkowego w Wittenberdze dnia 31 X 1517 r.

Amore et studio elucidande veritatis: hec subscripta disputabuntur Wittenbrge. Presidente Reverendo Patre Martino Lutther Eremitano Augustiniano Artium et Sacrae Theologie Magistro: eiusdemque iibidem lectore Ordinario. Quare petit: vt qui non possunt verbis presentes nobiscum disceptare: agant id literis absentes. In nomine domini nostri Hiesu Christi. Amen.

Miłość do prawdy i pragnienie ujawnienia jej są przyczyną, że zamierza się przeprowadzić w Wittenberdze dysputę nad niżej podanymi tezami. Przewodzić temu będzie czcigodny ojciec Marcin Luter, magister sztuk wyzwolonych i świętej teologii i jednocześnie nauczyciel tychże. Dlatego prosi on tych, którzy nie będą mogli osobiście wziąć udział i dysputować z nami ustnie, żeby uczynili to na piśmie. W imię Pana naszego Jezusa Chrystusa. Amen. 

środa, 1 marca 2017

Odbudowanie Piekła - Lew Tołstoj

Hrabia Lew Tołstoj - ros. Лев Николаевич Толстой - ur. 28 sierpnia/9 września 1828 w Jasnej Polanie, zm. 7 listopada/20 listopada 1910 w Astapowie – rosyjski powieściopisarz, dramaturg, prozaik, krytyk literacki, myśliciel, pedagog, mistyk, działacz na rzecz pokoju. Jeden z najwybitniejszych przedstawicieli realizmu w literaturze europejskiej. Klasyk literatury rosyjskiej i światowej. Uchodził za najwyższy autorytet moralny i duchowy w Rosji na przełomie XIX-XX wieku. Jego idee „nieprzeciwstawiania się złu przemocą” miały znaczący wpływ na poglądy Mahatmy Gandhi i Martina Luthera Kinga. Ponadto twórca koncepcji samodoskonalenia moralnego jednostki oraz programowego antyestetyzmu i postulowania sztuki moralistycznej. Pod wpływem jego religijnych i moralnych idei powstała nowa doktryna społeczno-religijna: tołstoizm. Tołstoj uznawany jest za twórcę (pisarza) nurtu wolnościowego chrześcijaństwa mistycznego. 

Tołstoj sam nauczył się w krótkim czasie języka esperanto. Za jeden z jego artykułów do „La Esperantisto”, w którym nauczenie się esperanta nazwał „obowiązkiem każdego chrześcijanina”, zabroniono propagowania pism esperanckich na ziemiach podlegających carskiej Rosji. W latach siedemdziesiątych powstała religijno-społeczno-etyczna koncepcja autorstwa Tołstoja, oparta na dwóch głównych tezach: ciągłym doskonaleniu moralnym jednostki i nieprzeciwstawianiu się złu przemocą, chociaż ta druga idea uważana jest za utopię, gdyż instynkt zachowania życia powoduje automatyczne reakcje obronne w obliczu zagrożenia życia przez zło. Wielkością hrabiego Tołstoja jako pisarza i człowieka jest cechujące go nieugięte dążenie do prawdy bezwzględnie stosowanej w życiu oraz niezwykła siła twórcza, łącząca obiektywną obserwację rzeczywistości z postawą duchowego poglądu na świat. Opowiadanie "Odbudowanie Piekła zostało napisane i opublikowane w 1903 roku stając się powszechnie lubianą satyrą na zepsucie kleru cerkiewnego w Rosji. 

Lew Tołstoj - pisarz i mistyk

Odbudowanie Piekła


ROZDZIAŁ I


Działo się to w czasach, gdy Chrystus głosił ludziom swą naukę. Nauka ta była tak zrozumiała i stosowanie jej w życiu tak łatwe, tak widocznie uwalniała ludzi od zła, że nie sposób było się jej oprzeć. Nic nie mogło położyć tamy jej rozpowszechnianiu.

Belzebub - ojciec i władca wszystkich diabłów - przestraszył się. Wiedział dobrze, że jego władza nad ludźmi skończy się na zawsze, jeśli Chrystus nie wyrzeknie się głoszenia swej nauki.

Był w strachu, lecz nie tracił nadziei i podburzał posłusznych mu faryzeuszy i uczonych w piśmie, aby możliwie najdotkliwiej obrażali i dręczyli Chrystusa, uczniom zaś jego radził uciec i zostawić go samego. Ufał, że skazanie na śmierć haniebną, naigrywanie się, opuszczenie przez wszystkich uczniów, wreszcie same męki i kara śmierci sprawią, że Chrystus w ostatniej chwili wyrzeknie się swej nauki, a wyrzeczenie zburzy całą jej potęgę.

środa, 14 grudnia 2016

Syndrom chronicznego spóźniania i prokrastynacja

I. SYNDROM CHRONICZNEGO SPÓŹNIANIA 


Niezależnie od dnia czy wydarzenia, 57-letni Brytyjczyk Jim Dunbar ciągle jest spóźniony. Zdaniem lekarzy nie wynika to z braku organizacji, ale z zaburzenia psychicznego dotykającego jego mózgu. Dunbar spóźnia się już od 5 roku życia - najpierw do przedszkola, potem do szkoły. Wielokrotnie z tego powodu stracił pracę. Nie zdąża na pogrzeby, na randki, na obiady do przyjaciół i na wakacje. Jego spóźnienia kosztują go wiele problemów i nerwów. Jak przyznaje w Daily Mail, dziwny syndrom wpłynął na całe jego życie. Przez długi czas Dunbar zastanawiał się, dlaczego nigdy nie może przyjść na czas. Aż w końcu w 2012 roku lekarz dostarczył mu odpowiedź: to jego zaburzony mózg jest odpowiedzialny za te chroniczne spóźnienia! 


W trakcie wizyty w szpitalu Ninewells w Dundee w Szkocji (do którego przybył oczywiście z 20-minutowym spóźnieniem), Dunbar usłyszał od specjalisty, iż cierpi na wadę dotykającą regionu mózgowego, znanego ze swojego powiązania z ADHD i wieloma innymi zaburzeniami rozwojowymi. Wada ta nie pozwala Brytyjczykowi na poprawną ocenę czasu, na zaplanowanie tego, co jest niezbędne, jeżeli chcemy w wyznaczonym terminie wykonać zadanie, nawet takie jak dotarcie na umówione spotkanie. 

Andrea Biblow z National Attention Deficit Disorder Information and Support Service mówi: - Chroniczne spóźnienie to konsekwencja, a nie objaw jakiejś choroby. Najczęściej chodzi o zaburzenia uwagi z hiperaktywnością albo o deficyt funkcjonalny. Oczywiście, zdarza się także, że ów objaw jest tylko częścią większego zespołu zaburzeń mózgu. Zdaniem specjalistki, osoba z takim zaburzeniem po prostu nie potrafi zarządzać swoim czasem. Ma problemy ze zrozumieniem upływu czasu, albo po prostu go nie czuje, nie zauważa. 

– Rozmowa telefoniczna, która trwała 2 godziny, dla takiej osoby mogła wydawać się zaledwie 15-minutową – wyjaśnia. – Zaburzenie, na które cierpi Dunbar, nie zostało jeszcze dokładnie zidentyfikowane, ale nawet jeśli diagnoza pozwoli mu na mniejsze poczucie winy, to nie wiadomo, czy ureguluje jego problem. 

Inni specjaliści pozostają bezradni w tej sprawie. Jak podkreślają, dla większości ludzi bycie ciągle spóźnionym oznacza po prostu zły zwyczaj albo problemy z organizacją czasu, także zaburzenia krotochwilności. Dr Sheri Jacobson z Harley Therapy Clinic w Londynie mówi: - Zaburzenie, na które cierpi Dunbar, nie figuruje w żadnym podręczniku psychiatrycznym. Moim zdaniem, traktowanie normalnego codziennego ludzkiego zachowania jako zaburzenie umysłowe jest bardzo nieostrożne. 

niedziela, 4 grudnia 2016

Manifest ekologiczny ruchu zielonych

Zielony Manifest - Ruch Ekologiczny 


Łączy nas ekologiczne przekonanie, że możliwy jest lepszy i bardziej sprawiedliwy świat, w którym bezlitosną logikę wszechwładzy pieniądza i zysku za wszelką cenę zastąpi solidarność, sprawiedliwość społeczna, rozwój wewnętrzny człowieka oraz troska o dobra wspólne i szacunek dla przyrody i wszystkich czujących istot. Aby taka wizja mogła się ziścić, konieczne jest ocalenie ekosystemu na Ziemi i wszechstronna ochrona srodowiska naturalnego. Ciągle jeszcze ekosystem przyrody jest brutalnie niszczony w imię obłędnego kapitalistycznego modelu ekonomicznego, w którym zysk wielkiego kapitału, przy bezradności państw i społeczeństw, stoi ponad prawem ludzi do czystego środowiska, a zmiany klimatu pozbawiają całe społeczności ich miejsca na ziemi i są obecnie największym zagrożeniem dla pokoju na świecie. 

Manifest ekologiczny - Ruch Zielonych
Ta sama mroczna siła kapitalizmu i terrorystycznego wyzysku niszczy całe społeczeństwa, odzierając pracę z godności i zmuszając ludzi do rywalizacji na coraz bardziej nieludzkim rynku pracy. Codziennym doświadczeniem wielu osób stała się niepewność i brak poczucia bezpieczeństwa, a ciężka praca często nie pozwala zaspokoić podstawowych życiowych potrzeb, jednocześnie nie pozostawiając miejsca na to, co nadaje życiu sens – spędzanie czasu wśród bliskich, działalność na rzecz społeczności, uczestnictwo w kulturze i rozwijanie własnych zainteresowań. Tymczasem poprzez solidną edukację, kulturę i kontakt z innymi ludzie stają się świadomymi obywatelami i obywatelkami, rozumiejącymi świat i zdolnymi zmieniać go na lepsze.

Ta sama czarna siła kapitalizmu i jego terroru jest również największym zagrożeniem dla demokracji czy timokracji (w sensie mądrej władzy), bowiem dziś granice tego, co wolno demokratycznie wybranym rządom, zaczęły wyznaczać terrorystyczne kapitalistyczne rynki finansowe i siły mafijnego korporacyjnego lobbingu, a na szczeblu lokalnym nieprzejrzyste układy biznesowo-polityczno-kościelne często biorąc górę nad wolą mieszkanek i mieszkańców lokalnych społeczności. Sprawia to, że prawo ludzi do wspólnego, demokratycznego decydowania o sprawach wspólnoty czy gminy staje się coraz bardziej iluzoryczne. Dlatego naszym zielonym celem i zadaniem jest ochrona przyrody przed zniszczeniem, walka o lepszy i bardziej sprawiedliwy świat, prawdziwie demokratyczny i socjalny system polityczny w Polsce, Europie i na świecie oraz przeciwstawienie się wszechwładzy pieniądza i korporacji kapitalistycznych oraz przeciwstawienie się fanatycznemu fundamentalizmowi religijnemu i faszyzującemu nacjonalizmowi. 

sobota, 3 grudnia 2016

O szkodliwości antysekciarstwa

O tym, że antysekciarstwo jest szkodliwe

Ciekawy artykuł o tym w jaki sposób szkodliwe jest antysekciarstwo, propagandowe zwalczanie tzw. sekt. O tym jak środki antysektowe, tzw. infosekty, swoimi szkodliwymi działaniami patologizują życie duchowe i religijne.

(Artykul oryginalnie opublikowany już w 2006 roku na portalu yoyo.pl)

Dla społeczeństwa


Istotą anty-sekciarstwa jest krzewienie nietolerancji na tle religijnym. Wystarczy przejrzeć kilka stron internetowych, aby dostrzec, że sekty są tam postrzegane - i tępione - przede wszystkim jako jedno z wielu "zagrożeń duchowych": czyli coś, co może ludzi odciągnąć od Jedynej Prawdziwej Wiary. Na stronie stowarzyszenia Effatha [1] jako motto widnieje cytat z Jana Pawła II, potępiający nauczanie "sekt i nowych ruchów religijnych" jako "sprzeczne z nauką Kościoła". Są źródła, które wprost wymieniają jako typowe cechy sekty "odchylenia doktrynalne" [2], a wśród sygnałów, że bliska osoba związała się z sektą - zaprzestanie przyjmowania "wizyt duszpasterskich" lub komunii [4]. Miejscami zza neutralnego języka otwarcie wyziera pogarda. Członkowie innych ruchów religijnych nie odmawiają modlitw, tylko "modlitewki"; zetknęłam się nawet ze stroną anty-sekciarską, która bez cienia rumieńca umieszcza buddyzm i jego najciekawszy odłam, Zen, w dziale "Irracjonalne ideologie". [5] 

Ośrodki antysektowe polują na innowierców
Prawdziwy sens działalności antysekciarskiej ujawnia też nader niefrasobliwe podejście do tych "cech sekty", które mówią o obiektywnie destrukcyjnym charakterze grupy - takich jak niekontrolowana władza charyzmatycznego przywódcy uznawanego za istotę wyższą, ścisła dyscyplina rozciągająca się na wszystkie aspekty życia członków, ich uzależnienie ekonomiczne i izolacja. Wszystkie one są oczywiście skrupulatnie wyliczane - po czym beztrosko ignorowane przy zaliczaniu w poczet sekt poszczególnych grup (najlepszy przykład to Świadkowie Jehowy, mieszkający we własnych domach, spotykający się od czasu do czasu i nieposiadający żadnego "boskiego" lidera, nagminnie jednak pojawiający się w materiałach antysekciarskich). Typowe jest również zamazywanie różnicy między "sektą" (definiowaną jako grupa destrukcyjna), a normalnie działającym nowym ruchem religijnym. Bardzo często w dziale po tytułem: "cechy sekty" podawane są typowe cechy grupy destrukcyjnej, podczas gdy w innych miejscach wielokrotnie używa się słowa "sekta", gdy mowa ogólnie o grupie kultowej. Najbardziej rażącym przykładem tego matactwa jest twierdzenie, które poprzez dominikanów trafiło kiedyś aż do raportu Biura Bezpieczeństwa Narodowego - a mianowicie, że w Polsce "działa ok. 300 sekt" (w rzeczywistości chodzi oczywiście o *wszystkie* grupy religijne). Przesłanie jest jasne - całe to tałatajstwo niekatolickie jest fundamentalnie podejrzane, i nawet jeśli jeszcze nie wykorzystuje ludzi, to i tak kiedyś pewnie zacznie.

Patrząc szerzej, antysekciarstwo rozbudza ksenofobię. Ponieważ nowe ruchy religijne pochodzą w dużej mierze ze Wschodu, szczególnie demonizowane są pewne praktyki wywodzące się ze wschodniej tradycji i duchowości. Przykładowo, Dominikański Ośrodek Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach wylicza wśród sygnałów, że ktoś wpadł w szpony sekty m.in. jedzenie "potraw wegetariańskich z dużą ilością orientalnych przypraw", noszenie ubioru w kolorze pomarańczowym (czytaj: jak buddyjscy mnisi), golenie głowy czy palenie kadzidełek. Wegetarianizm obrywa tu najczęściej; jednak atakuje się też np. jogę, medytacje czy wschodnie sztuki walki. 

piątek, 2 grudnia 2016

Psychologiczna inkwizycja antysektowa

Psychologiczna "INKWIZYCJA" 


Samozwańcza "inkwizycja" dominikańska. Nasuwa się pytanie dokąd mają prowadzić działania tej nie posiadającej naukowych podstaw, ani kanonicznego umocowania psychologicznej "inkwizycji". Polska nie jest pierwszym krajem, gdzie grupy niektórych psychologów próbują rozpętać antysekciarską histerię, aby potem móc bezkarnie szafować ideologicznymi oskarżeniami i urządzić kolejną wersję polowania na czarownice. Taka antysekciarska nagonka przetoczyła się już przez USA i kraje Europy Zachodniej, gdzie pod pretekstem zwalczania niebezpiecznych sekt zaczęto uderzać w różne organizacje religijne zarzucając im psychomanipulację i pranie mózgu. 

Ideologiczne słowa-klucze "sekta" i "psychomanipulacja" 


Od kilku lat przy niektórych dominikańskich klasztorach w Polsce działają tzw. Ośrodki Informacji o Sektach i Nowych Ruchach Religijnych. Ośrodki te deklarują, że w swoich działaniach koncentrują się na ochronie ludzi przed manipulacją psychologiczną, doktrynalną i ideologiczną. Dalej pojawia się kolejna deklaracja, że każdy człowiek ma prawo do uzyskania pełnej wiedzy na temat grupy z którą ma kontakt i związku z tym zainteresowanym osobom przekazywane są wszystkie informacje: pozytywne i negatywne o konkretnej grupie.

Tu już pojawia się pierwsza wątpliwość: kto i w jaki sposób rozstrzyga, które z tych informacji są pozytywne lub negatywne. Widać, że już z założenia ośrodek nie tylko udziela informacji zainteresowanym, ale od razu opatruje te informacje oceną według przyjętych wcześniej kryteriów. W jakim celu? Czy po to, aby osoba zainteresowana nie mogła wyrobić sobie samodzielnej opinii na temat danej grupy w oparciu o bezstronną i rzetelną informację źródłową, a nie o przekaz z drugiej ręki zawierający już oceny?

Grupą, o której taki ośrodek ma udzielać informacji miałaby być sekta lub nowy ruch religijny. Problem polega jednak na tym jak rozumieć te pojęcia. Z punktu widzenia prawa istnieją tylko związki wyznaniowe bądź stowarzyszenia czy fundacje związane z jakimś wyznaniem. Natomiast pojęcia sekty czy nowego ruchu religijnego w prawie nie występują. Stąd z prawnego punktu widzenia działalność takich ośrodków jest bezprzedmiotowa, gdyż polskie przepisy prawne opierają się na konstytucyjnej zasadzie wolności wyznania i nie rozróżniają, które z grup wyznaniowych należy uznać za sektę, a które nie. Działalność grup religijnych ma być jedynie zgodna z obowiązującymi przepisami prawa.

Jednak ośrodki te klasyfikują poszczególne grupy religijne wg kryterium sekciarstwa. Definicja słownikowa traktuje sektę jako odłam wyznaniowy w obrębie danej religii. Z kolei na skutek wpływu chrześcijaństwa na powstanie i rozwój cywilizacji zachodniej, w naszym kręgu kulturowym pojęcie sekty ma wydźwięk pejoratywny.

Do tej pory jednak to pejoratywne określenie sekty miało znaczenie czysto religijne i definiowało się je w oparciu o kryteria religijne. Jednakże w drugiej połowie XX w. pojawiły się próby pozareligijnego zdefiniowania sekty głównie ze strony różnych psychologów, którzy wykorzystując i zachowując negatywny wydźwięk słowa "sekta" chcieli mu nadać zupełnie inne znaczenie, wywodzące się z redukcjonistycznych koncepcji człowieka i religii. Taka psychologiczna reinterpretacja pojęcia sekty stała się narzędziem walki ideologicznej z grupami religijnymi, katolickimi i niekatolickimi, w krajach zachodnich. 

czwartek, 1 grudnia 2016

Sektofobia to psychiczna choroba

Sektofobia to choroba psychiczna, psychoza lękowa lub paranoja antysektowa


SEKTOFOBIA to lęk przed heretykami, sektami, innowiercami, masonami, iluminatami. Lęk przed obcymi ideami czy kulturami to lęk przed innymi grupami ludzi, rodzaj ksenofobii i antropofobii zarazem. Sektofobia nie jest niczym nowym, a jednostki dotknięte taką chorobą w sposób natrętny obrzydzają życie ludziom o innej niż ich własna wierze religijnej, wyznaniu czy światopoglądzie. Osoba chora na fobię lękową przed sektami z uporem maniaka wygłasza spaczone lękowymi rojeniami sądy o rzekomym zagrożeniu przez sekty, które często istnieją jedynie w jej wyobraźni, wszędzie szuka i dopatruje się sekty, tworzy teorie mające uzasadniać własne obawy, lęki, własne bezzasadne, subiektywne doznania i wrażenia na temat ludzi związanych lub podejrzewanych przez chorego o przynależność do jakiejś mało znanej wiary religijnej, szczególnie o obco brzmiących nazwach.

Lęk jako objaw wchodzi w skład bardzo wielu zespołów psychotycznych i nerwicowych. Mówimy o nerwicy lękowej wówczas, gdy objaw ten góruje w obrazie klinicznym nad wszystkimi innymi albo stanowi jedyną lub niemal jedyną jego treść. Tak się rzecz ma w FOBIACH. Fobie mają charakter natręctw i bywają częścią nerwicy natręctw. Czysta fobia jest łatwiejsza w terapii niż postać fobii w przebiegu prawdziwej nerwicy natręctw. Zwykle żadna perswazja nie jest w stanie uśmierzyć lęku w przebiegu fobii ani też uspokajanie samego czy samej siebie. Istnieje bardzo wiele możliwych fobii jak lęk przed samotnością (monophobia), lęk przed nagłą śmiercią (thanatopfobia), lęk przestrzeni (agorafobia), lęk przed pomieszczeniami zamkniętymi (klaustrofobia), lęk przed powalaniem się brudem (mysofobia) czy kałem (rupofobia), antropofobia – lęk przed ludźmi, seksofobia - lęk przed płcią przeciwną, androfobia - lęk przed mężczyznami, gynefobia – lęk przed kobietami, kaligynefobia – lęk przed pięknymi kobietami, homofobia – lęk przed zetknięciem z osobami o orientacji homoseksualnej, byciem homoseksualistą, ksenofobia – lęk przed obcymi ludźmi, nekrofobia – lęk przed umarłymi, ochlofobia - lęk przed tłokiem i wiele innych. 

Ośrodki antysektowe, a zaburzenia psychiczne o obrazie sektofobii i paranoja
W industrialistycznym społeczeństwie powstają coraz to nowe FOBIE, czasem przez społeczność chorych podsycane publicznie, jak SEKTOFOBIA. Lęk przed heretykami, sektami, innowiercami, masonami, lęk przed obcymi ideami czy kulturami to lęk przed innymi grupami ludzi, rodzaj ksenofobii i antropofobii zarazem. Sektofobia nie jest niczym nowym, a jednostki dotknięte taką chorobą w sposób natrętny obrzydzają życie ludziom o innej niż ich własna wierze religijnej, wyznaniu czy światopoglądzie. Osoba chora na fobię lękową przed sektami z uporem maniaka wygłasza spaczone lękowymi rojeniami sądy o rzekomym zagrożeniu przez sekty, które często istnieją jedynie w jej wyobraźni, wszędzie szuka i dopatruje się sekty, tworzy teorie mające uzasadniać własne obawy, lęki, własne bezzasadne, subiektywne doznania i wrażenia na temat ludzi związanych lub podejrzewanych przez chorego o przynależność do jakiejś mało znanej wiary religijnej, szczególnie o obco brzmiących nazwach. Nic nie pomoże likwidacja organizacji wyznaniowej przed którą pacjent/ka produkuje lęki i obawy w irracjonalny sposób, gdyż wtedy fobia przerzuca się na jakąś inną grupę społeczną, ludzką, w sposób nieprzewidywalny czyli zupełnie przypadkowy. 

Fobie polegające na zwalczaniu sekt, herezji, masonów mogą przybierać postać społecznej psychozy połączonej z krucjatami przeciw jakiejś grupie ludności, religii czy społeczności. Dlatego na listach sekt tworzonych przez pacjentów chorych na fobię lękową są nie tylko wyznania religijne, ale wręcz firmy i przedsiębiorstwa handlowe jak Amway czy ruchy anarchistyczne, ekologiczne, kulturalne, sztuki walki jak Tai Chi i tym podobne. Przykładowo, jeśli osoba chora na fobię zobaczy w jakiejś partii politycznej lub w sklepie kogoś o kim wie, że wygląda jak świadek Jehowy czy buddysta, zacznie z uporem maniaka, w natrętny sposób szkalować i pomawiać taką instytucję, że jest sekciarska czy sterowana przez sektę, masonerię, 'kociowierców' etc., a na poparcie swoich tez ma tylko irracjonalną demagogię. Sektofobia jest dolegliwością osób o silnym podłożu lękowym, które wyraźnie negatywnie wpływa na procesy poznawcze i zdolność krytycznego myślenia. Lęk w postaci fobicznej towarzyszy wielu chorobom i zaburzeniom psychicznym, takim jak depresja endogenna (melancholia) czy cyklofrenia, zespół maniakalno-depresyjny, psychoza paranoidalna, pieniactwo. 

niedziela, 31 lipca 2016

Powszechna Deklaracja Praw Człowieka

PDPCz - Powszechna Deklaracja Praw Człowieka ONZ - jest głównym źródłowym dokumentem w dziedzinie walki społeczeństw z przemocą rządzących planetą reżimów państw narodowych i ich ideologiczno-religijnych ustrojów przemocy. PDPCz ogranicza przemoc i terroryzm państwa nad obywatelem pod patronatem i ze wsparciem ONZ. PDPCz jest jednak dokumentem pobożnych życzeń, które w praktyce prawnej krajów takich jak Polska realizowane były tylko w niewielkim stopniu. O ile do 1989 roku Polska jako PRL starała się przestrzegać większości praw wskazanych rezolucją ONZ, o tyle po 1989 w ramach nowego ideologicznego zniewolenia paradoksalnie prawa człowieka są coraz bardziej ignorowane, a terrorystyczne państwowe i kościelne represje wobec rozmaitych grup obywateli rosną. Najlepszym przykładem są mniejszości wyznaniowe, gdzie Polska oficjalnie intensywnie prześladuje już ponad sto wyznań religijnych i ponad 350 grup wyznaniowych oraz światopoglądowych! O wszelkich naruszeniach praw człowieka wspomnianych w tej Deklaracji zawiadamiamy bezpośrednio Sekretarza Generalnego Organizacji Narodów Zjednoczonych...  


Powszechna Deklaracja Praw Człowieka


Zaakceptowana i proklamowana w Rezolucji Zgromadzenia Ogólnego 217 A (III) z 10 grudnia 1948 roku. 

Preambuła


Zważywszy, że uznanie przyrodzonej godności oraz równych i niezbywalnych praw wszystkich członków wspólnoty ludzkiej jest podstawą wolności, sprawiedliwości i pokoju świata,

Zważywszy, że nieposzanowanie i nieprzestrzeganie doprowadziło do aktów barbarzyństwa, które wstrząsnęły sumieniem ludzkości, i że ogłoszono uroczyście jako najwznioślejszy cel ludzkości dążenie do zbudowania takiego świata, w którym ludzie korzystać będą z wolności słowa i przekonań oraz z wolności od strachu i nędzy,

Zważywszy, że konieczne jest zawarowanie praw człowieka przepisami prawa, aby nie musiał - doprowadzony do ostateczności - uciekać się dobuntu przeciw tyranii i uciskowi, Zważywszy, że konieczne jest popieranie rozwoju przyjaznych stosunków między narodami,

Zważywszy, że Narody Zjednoczone przywróciły swą wiarę w podstawowe prawa człowieka, godność i wartość jednostki oraz w równouprawnienie mężczyzn i kobiet, oraz wyraziły swe zdecydowanie popierania postępu społecznego i poprawy warunków życia w większej wolności,

Zważywszy, że Państwa Członkowskie podjęły się we współpracy z Organizacją Narodów Zjednoczonych zapewnić powszechne poszanowanie i przestrzeganie praw człowieka i podstawowych wolności,

Zważywszy, że jednakowe rozumienie tych praw i wolności ma olbrzymie znaczenie dla ich pełnej realizacji,

Przeto Zgromadzenie Ogólne proklamuje Powszechną Deklarację Praw Człowieka jako najwyższy cel wszystkich ludzi i narodów, aby wszyscy ludzie i wszystkie organy społeczeństwa - mając stale w pamięci niniejszą Deklarację - dążyły w drodze nauczania i wychowywania do rozwijania poszanowania tych praw i wolności i aby zapewniły za pomocą postępowych środków o zasięgu krajowym i międzynarodowym powszechne i skuteczne uznanie i stosowanie tej Deklaracji zarówno wśród narodów Państw Członkowskich, jak i wśród narodów zamieszkujących obszary podległe ich władzy 

sobota, 30 lipca 2016

Ekologia i ochrona środowiska naturalnego

Ekologia, ochrona przyrody i środowiska naturalnego człowieka 


Środowisko to skomplikowany system wzajemnych zależności i powiązań, którego człowiek jest nieodłącznym elementem. To jaką człowiek ma świadomość ekologiczną i jak się zachowuje wpływa zarówno na niego samego, na innych ludzi oraz cały ekosystem. Dlatego warto świadomie żyć i dokonywać świadomych wyborów. 


Jeśli zapalasz w domu światło, włączasz piekarnik, jedziesz samochodem, kupujesz odzież i robisz wiele innych codziennych czynności, to ingerujesz w środowisko i w jakimś bardzo niewielkim ułamku (ale jednak) masz wpływ na kształtowanie życia tej planety. Dlatego warto poszerzać swoją wiedzę i świadomość ekologiczną, a także realizować swoje potrzeby wykorzystując zasoby środowiska w sposób racjonalny i z szacunkiem.

Jeśli przy kolejnej okazji zakręcisz kurek z niepotrzebnie kapiącą wodą, zgasisz zbędne światło, wykorzystasz czyste kartki papieru zamiast je wyrzucać, nie zapalisz papierosa, wybierzesz bardziej ekologiczny sposób przemieszczania się, wybierzesz zdrowsze pokarmy – to przyłączysz sie do coraz większej rzeszy ludzi, którym los Ziemi nie jest obojętny. Ludzi, którzy przez wspólne, choć z pozoru jednostkowe i niezależne działania mogą zrobić bardzo, bardzo wiele.

Ekologia: definicja - pojęcia - zagadnienia


Ekologia słowo pochodzenia greckiego: oíkos (οἶκος) + -logia (-λογία) = dom + nauka – nauka o strukturze i funkcjonowaniu przyrody, zajmująca się badaniem oddziaływań pomiędzy organizmami a ich środowiskiem oraz wzajemnie między tymi organizmami.

Ekologia zajmuje się badaniem powiązań między organizmami żywymi a środowiskiem abiotycznym (układy biologiczne istnieją w sieci powiązań między sobą i otaczającym je środowiskiem), opartych na różnego rodzaju interakcjach. Odkrywanie tych zjawisk dokonywało się od starożytności, ale ekologia jako samodzielna nauka w Europie i Ameryce rozwinęła się w zasadzie w XIX wieku. 

Ekologia - na Wschodzie znana jako Rudrayana - pojazd harmonii z przyrodą - nie jest nauką obojętną wobec egzystencji przyrody i człowieka, dlatego często w potocznych dyskusjach utożsamiana bywa z sozologią i filozofią. Ekologia najogólniej jest nauką o porządku i nieporządku w przyrodzie oraz konsekwencjach wynikających dla istnienia biosfery i człowieka. Ze względów zarówno filozoficznych jak i utylitarnych pojęcie "ekologia" używane bywa w szerokim kontekście znaczeniowym. Określenia ekologia, ekologiczny są często używane w języku potocznym w szerokim i czasem nieprecyzyjnym sensie znaczeniowym, nie zawsze związanym z ekologią jako nauką. Często odnoszą się do sozologii, tj. nauki o ochronie środowiska lub samej ochrony środowiska jako takiej, a nawet filozofii ekologicznej (ekozofia), działalności społecznej czy artystycznej. 

piątek, 29 lipca 2016

Wegetarianizm jarstwo zdrowe życie

Jarstwo - wegetarianizm - zdrowe odżywianie 


Ruch Veggies, Ruch Wege. Skorzystaj z dobrodziejstw wegetarianizmu! Pamiętaj, że spożywanie mięsa - ciał zabitych zwierząt zatruwa i niszczy zarówno Twój organizm, jak i Twoją psychikę. Jedzenie mięsa, a raczej usilna potrzeba jego jedzenia to uzależnienie narkotyczne w swej istocie! Osiągnij elementarną wolność od nałogu mięsożerstwa! Wegetarianizm to wyzwolenie od silnego narkotyku jakim jest mocznik i kwas moczowy zawarte w różnych gatunkach mięsa, podrobów i mięsnych przetworów, nie tylko zwyczajne barbarzyństwo jakby wielu chciało. Stopniowo zmniejszaj ilość zjadanego mięsa do niewielkich ilości, spożywanych nie częściej niż dwa razy tygodniowo! 


Kultura i historia wegetarianizmu  


Wegetarianizm – to rodzaj diety czy raczej styl odżywiania charakteryzujący się wyłączeniem z posiłków produktów pochodzenia mięsnego i ewentualnie jaj lub nabiału z pobudek duchowych, moralnych czy etycznych bądź zdrowotnych. W języku potocznym wegetarianizm to zbiór kilku diet, które w różnym stopniu ograniczają spożywanie produktów pochodzenia zwierzęcego. Wegetarianizm rozwijał się i rozpowszechniał na subkontynencie indyjskim już w III i II tysiącleciu p.e.ch. Miał wówczas charakter głównie religijny, wedyjski czyli przedhinduistyczny. W Europie pojawił się na pewno już w VI wieku p.e.ch. Uważa się że pitagorejczycy byli pierwszym ruchem stawiającym nacisk na etyczne wartości wegetarianizmu przestrzeganego dla zdrowia i rozwoju wewnętrznego człowieka. Wegetarianizm u swych początków miał genezę mistyczną i ezoteryczną. Choroby takie anoreksja czy bulimia często dobrze leczą się w ten sposób, że pomaga się pacjentce czy pacjentowi w dobraniu odpowiedniej i zdrowej metody wegetariańskiego lub wegańskiego odżywiania. 

Wegetarianizm w Euroazji jaki znamy współcześnie wywodzi się z Indii jak także prawdopodobnie niezależnie od tego z greckiego kręgu kulturowego (Wschodni obszar Morza Śródziemnego, południowe Włochy). W obu tych regionach od początku był integralną częścią religijno-filozoficznego systemu przekonań zdrowotnych bazujących na ezoteryzmie czy hermetyzmie. Nie udało się jak dotąd udowodnić, że wegetarianizm był powszechny u jakiegokolwiek innego narodu na tak wielką skalę. W antyku był on ograniczony do małej liczby zwolenników, którzy byli reprezentantami wyższych warstw społecznych i byli to filozofowie oraz uczeni. Duża część ludności odżywiała się nieprawidłowo i ich dieta była uboga w mięso. Ulubioną potrawą greckich wybrzeży była natomiast ryba. Wegetarianami zawsze była elita społeczeństwa. 

Idea żywienia na bazie roślinnej po raz pierwszy pojawiła się w mitologii. W "Odysei" Homera jest mowa o bajkowym narodzie lubującym się w naturze i pokoju. Odżywiali się oni słodkimi owocami zapomnianej magicznej rośliny lotosu. Didor opisuje natomiast ludy w Etiopii, których pożywienie było ograniczone do szczególnych gatunków roślin. Opowiadania te, których jest w Antyku więcej noszą znamiona legendarne i dlatego też uchodzą za niewiarygodne i częściowo bajkowe. Często narodom, które nie jadały mięsa przypisywano pozytywne cechy pobożności, sprawiedliwości i pokojowości. 

czwartek, 28 lipca 2016

Społeczeństwo naród państwo tożsamość

Społeczeństwo - naród i państwo oraz tożsamość genetyczna 


Społeczeństwo, ang. Society - to ludzie i ich kultura, a także religia, poglądy, wiedza, zwyczaje, moda, polityka i ludzkie patologie. Społeczeństwo rządzone jest jest przez polityczne klany i mafie, a także sądownictwo oraz policję. W praktyce rządzi urzędnik w lokalnej instytucji, którym jest zwykły człowiek decydujący o losach innych, a także o tym, czy ulica będzie dziurawa, a szamba popękane. Decydujący także o tym czy Żyd, Indianin i Murzyn pójdzie do pieca, rezerwatu czy będzie mógł bez strachu chodzić po ulicy. Społeczeństwo składa się z rządzących i rządzonych, a wskaźnik biedykorupcji i patologii pokazuje wprost jak bardzo źli są ci, którzy należą do kasty rządzących bez względu na to, czy rządzący są lewicą, prawicą, centrum, zieloną ekolicą, prawicowymi naziolkami czy komuszkami. Rozwój społeczeństwa prowadzi od wspólnot pierwotnych plemiennych ku klasowej demokracji, a dalej przez różne parlamentaryzmy i socjalizmy ku timokracji... 

Złocisto-żółty to słowiańska haplogrupa R1a1 w genach

NARÓD - OJCZYZNA - PAŃSTWO - NACJONALIZM


Naród – wspólnota o podłożu etnicznym, gospodarczym, politycznym, społecznym i kulturowym wytworzona w procesie dziejowym, przejawiająca się w świadomości swych członków. Chociaż naród wyróżnia się na tle innych zbiorowości, to jednak nie jest możliwe precyzyjne zdefiniowanie tego pojęcia. W socjologii nie ma jednej definicji tego pojęcia, istnieją też rozbieżności między stanowiskiem socjologów, antropologów i historyków. W odróżnieniu od społeczeństwa, które jest przez jednostki zwykle traktowane instrumentalnie, naród jest dla jego członków wartością autoteliczną. 

Wartość autoteliczna – wartość sama w sobie, naczelna, centralna, zajmujące najważniejsze miejsce w hierarchii wartości. Realizacja tych wartości jest dobrem samym w sobie. Wartości autotelicznej nie ocenia się z punktu widzenia prakseologii, ponieważ jest ona już wartością z powodu swego istnienia. 

środa, 27 lipca 2016

Konstytucja RP i Prawa Człowieka

Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej o Prawach Człowieka 


Konstytucja RP o prawach człowieka Wybrane artykuły z Polskiej Konstytucji, które każdy obywatel tego kraju znać powinien! Konstytucja z 1997 roku przewidziała wyraźnie w art. 8 ust. 2 zasadę bezpośredniego stosowania najwyższego prawa państwowego do czego zobowiązani są w szczególności wszyscy sędziowie i urzędnicy RP! W demokratycznym państwie prawnym niezwykle ważne jest zapewnienie stosowania praw i wolności już na podstawie samej ustawy zasadniczej jaką jest Konstytucja. 


Konstytucja III RP zawiera wiele artykułów o Prawach Człowieka, niestety ciągle jeszcze tylko rzekomo w Polsce gwarantowanych. Aktywiści stowarzyszeń i ruchów Obrony Praw Człowieka zetknęli się jednak z wieloma prokuratorami i sędziami, którzy widząc, że podaje się im Konstytucję RP z paragrafem, potrafili, chociażby w Bydgoszczy, Częstochowie, Gdańsku, Gliwicach, Głubczycach, Warszawie i innych miastach powiedzieć: "mnie to nie obowiązuje, ja mam swoje prawo", "w dupie mam wasze prawa człowieka", "idźcie z tym do Rzecznika Praw Człowieka", "no i co mi zrobicie jak oleję te wasze prawa". Większość reakcji niektórych sędziów, prokuratorów, urzędników i policjantów na widok Konstytucją RP gwarantowanych praw człowieka, nie nadaje się jednak do publikacji z uwagi na ich tzw. niecenzuralność...

Konstytucyjnie zabrania się dyskryminacji w życiu politycznym, społecznym i gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny (art. 32), także ze względu na płeć (art. 33). Zapewnia się poszanowanie odrębności obywateli należących do mniejszości narodowych (art. 35). Konstytucja przyznaje obywatelom wolności i prawa osobiste: (ochrona życia, wolność i nietykalność osobista, zakaz tortur, nieludzkiego i poniżającego traktowania oraz karania i stosowania kar cielesnych (art. 40), domniemanie niewinności, prawo do sprawiedliwego procesu, ochrony życia prywatnego, decydowania o życiu osobistym, wolność sumienia i religii, prawa dziecka i instytucja Rzecznika Praw Dziecka, prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami, wolność myśli, zakaz cenzury prewencyjnej i koncesjonowania prasy); wolności i prawa polityczne (prawo do uczestniczenia w zgromadzeniach, wolność zrzeszania się, prawo do uczestnictwa w życiu publicznym, decydowaniu o składzie instytucji władzy państwowej poprzez uczestnictwo w wyborach, prawo do składania petycji, skarg na działanie przedstawicieli władzy), a także wolności i prawa ekonomiczne, socjalne i kulturalne (wśród nich prawo do własności, dziedziczenia, pracy, rodziny, godnego poziomu życia, ochrony zdrowia, zabezpieczenia społecznego, prawo do nauki i obowiązek szkolny, autonomia szkół wyższych, prawo dostępu do dóbr kultury, wolność badań naukowych i twórczości artystycznej, prawa konsumenta i lokatora). 

Art. 37. 1. Kto znajduje się pod władzą Rzeczypospolitej Polskiej, korzysta z wolności i praw zapewnionych w Konstytucji. 

wtorek, 26 lipca 2016

Słownik pojęć prawnych

Słownik pojęć i terminów prawniczych spotykanych w toku postępowania sądowego


Słownik podstawowych pojęć prawnych bardzo ułatwia rozszyfrowanie pojęć i słownictwa w dokumentach sądowych oraz przygotowawczych osobom, które dotychczas nie miały styczności z wymiarem sprawiedliwości ani instytucjami prokuratorskimi czy sądowniczymi. Słownik przydatny jest także wszystkim wolontariuszom zajmującym się Obroną Praw Człowieka w Polsce


Walcząc aktywnie o podstawowe prawa człowieka w Polsce, takie jak swoboda wyznawania dowolnej wiary religijnej czy stosowania diet wegetariańskich, pomagając licznym w Polsce po 1989 roku represjonowanym dysydentom politycznym, pisząc do sądów i organów państwowych pisma, apele i odezwy warto poznać dokładniej podstawowe pojęcia tak zwanego języka prawniczego. Pomocne są przy czytaniu prawniczych wywodów, uzasadnień i sentencji. Aktywiści stojący na pierwszej linii frontu w walce o podstawowe prawa człowieka w reżimowej katolicko-solidarnościowej III/IV Rzeczpospolitej Polskiej - jak wiemy z autopsji - muszą być nawet lepiej obeznani z językiem pojęć prawnych niźli sami prawnicy stojący rzekomo na straży prawa i wolności obywatelskich.

AKT OSKARŻENIA  - pismo procesowe uprawnionego oskarżyciela skierowane do sądu żądające orzeczenia o winie i karze. Zawiera wskazanie sprawcy przestępstwa, opis zarzucanego mu czynu i uzasadnienie oskarżenia. Akt oskarżenia oskarżyciela publicznego kończy postępowanie przygotowawcze i przedstawia się go sądowi wraz z aktami sprawy.

AKTA SPRAWY - zbiór dokumentów odnoszących się do konkretnej sprawy sądowej lub prokuratorskiej. Akta każdej sprawy są umieszczone w oddzielnej okładce, sporządzonej według wzoru i oznaczonej sygnaturą. Karty znajdujące się w aktach sprawy są zszyte i ponumerowane. Jeden tom akt sprawy może zawierać do 200 kart.

APELACJA - (z łaciny appellatio - odwołanie się), w prawie - środek odwoławczy od orzeczenia (wyroku) sądu I instancji do sądu II instancji. W praktyce apelację od wyroku sądu rejonowego (I instancja) rozpoznaje sąd okręgowy (II instancja), a od wyroku sądu okręgowego - sąd apelacyjny (II instancja).

APLIKACJA - praktyka, mająca przygotować do zawodu sędziego, adwokata, prokuratora, notariusza, radcy lub pracownika administracji państwowej. W Polsce wyróżnia się m. inn. aplikację: sądową, prokuratorską, adwokacką, notarialną, radcowską i referendarską. Aplikacja odbywa się w określonym czasie, niezbędnym do pełnego przygotowania się do wykonywania zawodu lub objęcia stanowiska w wymiarze sprawiedliwości i kończy się zdaniem stosownego egzaminu.

ASESOR - w dawnej Polsce osoba pełniąca określone funkcje w sądzie oraz na sejmiku. Także tytuł sędziów sądu nadwornego, marszałkowskiego i sejmowego. W chwili obecnej asesor to urzędnik prokuratury, sądu lub notariatu, który odbył aplikację i nie uzyskał nominacji.

DEKRET – akt prawny mający moc ustawy, wydany przez inny organ niż parlament, najczęściej przez organ władzy wykonawczej. Obecnie znaczenie dekretu w systemie źródeł prawa zanika, występują tendencje do jego wyeliminowania.

DOCHODZENIE - forma prowadzenia postępowania przygotowawczego, toczy się w sprawach należących do właściwości sądu rejonowego i określonych w art. 325b k.p.k.  Dochodzenie prowadzi Policja lub inny uprawniony organ.  Prokurator sprawuje nadzór procesowy nad prowadzonym  przez te organy dochodzeniem.  Dochodzenie powinno być ukończone w ciągu 2 miesięcy. Prokurator nadzorujący dochodzenie może przedłużyć ten okres do 3 miesięcy. W razie nie zakończenia dochodzenia w ciągu 3 miesięcy dalsze postępowanie przygotowawcze prowadzi się w formie śledztwa. 

poniedziałek, 25 lipca 2016

Wolność sumienia i wyznania w Polsce XXI wieku

Wolność Sumienia i Wyznania w Polsce przełomu XX i XXI wieku 


Represjonowanie innych ludzi za ich wyznanie czy światopogląd jest anormalnym wynaturzeniem, dewiacją i zboczeniem, patologią antyludzkiej cywilizacji śmierci zwanej inkwizycją. Zawsze należy innym przyznawać prawo do swobody ich wyznania religijnego. Początkiem końca każdej cywilizacji jest terror religijny i narzucanie światopoglądu wyznaniowego społeczeństwu. Dobre Prawo zawsze szanuje wolność i swobodę głoszenia myśli filozoficznej, religijnej i naukowo-wynalazczej i takie prawo jest dla ludzi radością oraz prawdziwą wolnością! Nie tylko prawo do swobody i wolności myśli i słowa jest potrzebne, ale też wsparcie i ochrona tej wolności, która jest wyższym dobrem - niestety w Polsce zwykle tylko teoretycznym na papierze. Wszystko, co narzuca się jako jedynie słuszny pogląd czy jedynie słuszną religię jest barbarzyńską, prymitywną herezją i moralną zgnilizną, jak wiadomo umoczoną w pedofilii księży i innych kryminalnych zboczeniach od 1700 lat - jeśli o kościelną inkwizycję chodzi. 

Stop więzieniu ludzi za wyznanie i światopogląd w Polsce XXI wieku
Wśród podstawowych praw człowieka mamy prawo do swobody wyznania religijnego i głoszenia własnych poglądów. W Polsce XXI wieku to prawo jest w sposób bestialski nagminnie łamane, szczególnie po 1989 roku, z nasileniem  w latach 1995-1997, 1999-2001, 2002-2005, 2006-2008, a barbarzyńskie ataki kościelno-policyjne na mniejszości religijne i duchowe chamsko wyzywane publicznie wulgarnym epitetem "sekta", "sekciarz", "kociowierca", "sekty-insekty" stały się nieomal chorobą społeczną o obrazie pieniaczej paranoi (paranoia catholica). 

Wytaczanie spraw sądowych artystom i twórcom pokroju Doroty Nieznalskiej, Adama Darskiego "Nergala", Doroty Rabczewskiej "Dody" i wielu innym przez rozmaitych oszołomów i paranoików inkwizycyjnych (Ryszard Nowak, Dariusz Pietrek, Tadeusz Mynarski i inni) z pomocą znajomych i upolitycznionych prokuratorów, także świrów nazistowskich staje się poważnym problem. Trzeba się zastanowić jak się bronić przed nawrotem zbrodniczej inkwizycji w zdawałoby się cywilizowanym już państwie XXI wieku i Unii Europejskiej! Trzeba położyć kres prokuratorom paranoikom wytaczającym bezprzedmiotowe oskarżenia artystom i twórcom oraz wolnomyślicielom i liderom mniejszości religijnych na podstawie absurdalnych żądań chorych psychicznie świrów, w tym wybranych do Sejmu jako posłowie lub do rad miejskich jako rajcy czy samozwańczy inkwizytorzy neofaszystowscy (Szklarska Poręba, Chorzów, Lublin, Bydgoszcz, Warszawa, Gliwice)! 

Trzeba dodać, że dla zatuszowania zbrodniczej wobec mniejszości wyznaniowych działalności urzędników ministerialnych, w latach 2011-2015 sprawami mniejszości wyznaniowych zajmowało się Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji (MAC, MAiC), chociaż zwykle złowieszczo wobec mniejszości wyznaniowych stosowany jest terror policyjnego resortu MSW czy MSWiA - Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. W cywilizowanych krajach rejestracją związków wyznaniowych zajmuje się Ministerstwo Kultury jako że religii jest sprawą kultury duchowej każdego społeczeństwa i żaden policyjny terror nad nowymi ruchami religijnymi i światopoglądowymi nie był i nie jest potrzebny jak utrzymuje to terrorystyczna mafia kościelnej inkwizycji watykańskiej rodem ze średniowiecznej ciemnoty. 

Domagajmy się stanowczo surowego ukarania bezwzględnym więzieniem zbrodniczych urzędników i funkcjonariuszy państwowych (szczególnie ministrów, policjantów, sędziów, posłów, lekarzy i prokuratorów), którzy w jakikolwiek sposób terroryzowali i represjonowali chociażby jedną osobę z jakiejkolwiek mniejszości wyznaniowej, światopoglądowej lub za działalność artystyczną, twórczą. Istnieją artykuły kodeksu karnego z których wszyscy ci bandyci powinni być surowo ukarani za swoje urzędnicze zbrodnie oraz także z artykułów za zbrodnie przeciwko ludzkości

niedziela, 24 lipca 2016

Zasady życia duchowego

Zasady życia duchowego dla przebudzenia i oświecenia człowieka


Zamieszczamy osiemnaście zasad życia duchowego dla przebudzenia i oświecenia ludzkości. Mogą się one okazać pomocne wielu ludziom, a jednocześnie wzbudzić wiele interesujących przemyśleń. 

Dlaczego wszyscy tutaj są tak szczęśliwi, a ja nie? - zapytał uczeń Mistrza... 
- Dlatego, że nauczyli się widzieć dobro i piękno wszędzie - odrzekł Mistrz. 
- Dlaczego więc ja nie widzę wszędzie dobra i piękna?
- Dlatego, że nie możesz widzieć na zewnątrz siebie tego, czego nie widzisz w sobie...  

Dalaj Lama - Duchowy przywódca buddyzmu tybetańskiego

Instrukcja Życia Duchowego 


1. „Weź pod uwagę, że wielka miłość i wielkie osiągnięcia niosą ze sobą wielkie ryzyko”.


Alternatywny przekład: "Weź pod uwagę, że wielka miłość i wielkie osiągnięcia pociągają za sobą wielkie ryzyko."

Otwierając serce na drugiego człowieka, możemy otrzymać w zamian ból i cierpienie. Podejmując wyzwanie, narażamy się na porażkę. Każda decyzja w naszym życiu powoduje pojawienie się opcji cierpienia. Czy to znaczy jednak, że nie warto podejmować ryzyka? Myślę, że lepiej narazić się na cierpienie, niż zamknąć w czterech ścianach swojego wewnętrznego świata i odgrodzić od ludzi.

2. „Kiedy przegrywasz, nie przegrywaj lekcji”.


Alternatywny przekład: "Jeśli poniesiesz porażkę, nie strać lekcji".

Ponoszenie porażki nie oznacza od razu przegranej. Czasami, żeby nauczyć się czegoś wartościowego, musi powinąć się nam noga. Z tego płynie lekcja równie wartościowa jak z osiągnięcia sukcesu. Zdarza się nawet – o wiele częściej, niż moglibyśmy przypuszczać – że sukces jest mniej sprawnym nauczycielem niż porażka.

3. „Podążaj za trzema rzeczami: szacunkiem dla innych ludzi, szacunkiem dla siebie oraz odpowiedzialnością za wszystkie swoje czyny”. 


Alternatywny przekład: "Podążaj za trzema zasadami: miej szacunek do siebie, miej szacunek dla wszystkich innych, bądź odpowiedzialny(-a) za swoje czyny."

Żyjemy wśród ludzi. To oznacza, że są oni częścią naszego istnienia. Człowiek, który nie szanuje innych, naraża się na samotność. Jego duch nie może prawidłowo wzrastać. Człowiek, który nie szanuje siebie, nie będzie w stanie nauczyć się szacunku wobec innych. Kiedy zrozumiemy, że każdy z nas posiada wolną wolę, przestaniemy obwiniać innych za swoje błędy. Uświadomimy sobie, że kontrolujemy swoje postępowanie i jesteśmy odpowiedzialni za własne życie.

4. „Pamiętaj, że nie otrzymać tego, czego się chce, to czasem wspaniały łut szczęścia”.


Alternatywny przekład: "Pamiętaj, że czasami nie dostaniesz tego czego chcesz, bez odrobiny uśmiechu od losu."

Ile razy nie spełniło się twoje marzenie? Ile razy nie udało się czegoś osiągnąć? A ile razy dzięki porażce uniknąłeś – całkiem nieświadomie – katastrofy? Nikt z nas nie wie, jak często nasze plany i marzenia mają destruktywny wpływ na istnienie. Nikt nie wie, jak często unikamy cierpienia wskutek zbiegu okoliczności, który uważamy niesłusznie za niefortunny.

5. „Ucz się zasad, abyś wiedział(a), jak złamać je we właściwy sposób”.


Alternatywny przekład: "Ucz się zasad, aby wiedzieć jak je umiejętnie łamać."

Postępowanie zgodnie z zasadami czasami przeczy zdrowemu rozsądkowi. Mądry człowiek łamie przyjęte normy w taki sposób, by nikogo nie skrzywdzić i nie narazić się na gniew. Głupiec za każdym razem zostaje ukarany, gdyż nie chce mu się zastanowić nad swoimi działaniami. 

piątek, 22 lipca 2016

Karta Praw Podstawowych Unii Europejskiej

Karta Praw Podstawowych Unii Europejskiej (Karta PP) 


Karta Praw Podstawowych Unii Europejskiej (ang. Charter of Fundamental Rights of the European Union, fr. Charte des droits fondamentaux de l'Union Européenne) - Karta PP, KPPUE, to zbiór fundamentalnych praw człowieka uchwalony i podpisany podczas zjazdu Rady Europejskiej w Nicei przez premierów rządów wszystkich państw Unii Europejskiej. Charakter prawny dokumentu został nadany poprzez Traktat reformujący podpisany 13 grudnia 2007 roku. Karta zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2009 roku, pod warunkiem, że wszystkie państwa członkowskie UE ratyfikują Traktat. Europejska Karta Praw Podstawowych składa się z preambuły oraz 54 artykułów rozdzielonych między 7 rozdziałów. Działając wbrew interesom Narodu Polskiego 4 października 2007 rząd reżimu Jarosława Kaczyńskiego zdecydował, iż polscy obywatele nie będą podlegać ochronie zagwarantowanej w Karcie Praw Podstawowych UE tak jak normalni obywatele pozostałych krajów członkowskich Unii Europejskiej (z wyjątkiem Wielkiej Brytanii). Polacy nie będą mogli dochodzić swoich praw zawartych w Karcie PW UE przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. 


Prace nad ustanawianiem fundamentalnych praw UE ruszyły w 1999 roku, w czasie posiedzenia Rady Europejskiej w Kolonii. Dokument ten miał zebrać "wspólną część podstawowych praw obywatelskich, które w tej czy innej formie są wpisane do konstytucji i innych aktów prawnych państw członkowskich UE, aby stworzyć spójny zestaw norm dla tworzenia przyszłego prawa UE". Po przegłosowaniu pomysłu w Parlamencie Europejskim zostało Komisji Europejskiej zlecone zadanie ustalenia kompromisowego tekstu Karty. Kartę tworzył 60-osobowy konwent składający się z przedstawicieli szefów państw i rządów UE, parlamentów krajowych, Parlamentu Europejskiego oraz Komisji Europejskiej. W dniu 7 grudnia 2000 roku tekst karty został przyjęty i podpisany przez premierów rządów wszystkich państw UE. Proklamowanie Kart jest przewidziane na 12 grudnia 2007, przeddzień ratyfikacji Traktatu Reformującego. Traktat ma obowiązywać od 1 stycznia 2009 roku. Kartę przyjeły wszystkie kraje UE z wyjątkiem Wielkiej Brytanii i kaczystowskiej Polski zwanej IV RP. 

Karta Praw Podstawowych Unii Europejskiej jest dokumentem prawnym zawierającym zestawienie najważniejszych praw, wolności i zasad skierowanych do obywateli państw członkowskich Unii. Przez wiele lat Karta funkcjonowała jako dokument polityczny, przyjęty wspólnie przez Parlament Europejski, Radę Unii Europejskiej i Komisję Europejską 7 grudnia 2000 roku. Karta Praw Podstawowych stanowi zbiór praw o charakterze politycznym, obywatelskim, społecznym i gospodarczym. Znaczna ich część jest zbieżna z prawami zawartymi w dwóch konwencjach Rady Europy: europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, (podpisana 4 listopada 1950 r., weszła w życie 3 września 1953 r.), której stronami są wszystkie państwa członkowskie Unii Europejskiej oraz w Europejskiej Karcie Społecznej z 1961. Dodatkowo Karta zawiera prawa wiążące się z instytucją obywatelstwa europejskiego. Są to prawa przysługujące obywatelom państw członkowskich Unii Europejskiej oraz osobom fizycznym i prawnym mającym miejsce zamieszkania lub siedzibę w jednym z państw członkowskich Unii. 

Warto zwrócić uwagę na kilka norm prawnych Karty, które stanowią swoiste novum w obszarze ochrony praw człowieka i obywatela. Należą do nich: ochrona konsumentów, ochrona środowiska naturalnego, ochrona danych osobowych, prawo osób niepełnosprawnych i osób starszych do niezależnego życia, integracji społecznej i zawodowej, uczestniczenia w życiu społecznym i kulturalnym, zakaz dyskryminacji poszerzony o kwestię orientacji seksualnej. Są to nowe kategorie praw, nie mające waloru powszechności, które stopniowo są wprowadzane do szerszego systemu ochrony praw człowieka, co wynika z rzeczywistego postępu w tej dziedzinie. Zmiana statusu Karty PP z dokumentu politycznego na prawnie wiążący wzbudzała w przededniu podpisania Traktatu Lizbońskiego wiele kontrowersji. 

Nie wszystkie państwa członkowskie zdecydowały się na bezwarunkową akceptację tego dokumentu. Efektem tego jest dołączenie do Traktatu Protokołu nr 30 w sprawie stosowania Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej do Polski i Zjednoczonego Królestwa, który precyzuje pewne aspekty stosowania Karty wobec tych państw. Polska i Wielka Brytania jako dwa mroczne demony Europy sprzeciwiły się ujednoliceniu głównych praw i swobód obywatelskich Unii Europejskiej na terytorium swoich krajów, co oznacza amok ciemnogrodu i średniowiecznego wstecznictwa inkwizycyjnego oraz skłonność do represjonowania i terroryzowania własnych obywateli. Należy dodać, że większość owych praw i wolności obywatelskich jest i tak gwarantowana innymi traktatami w Polsce, tyle że w mniejszym stopniu możliwymi do bezpośredniego wyegzekwowania w prawodawstwie państwowym. 

Niechęć wobec Karty Praw Podstawowych UE przejawiają m.in. pedofile, a to z uwagi na to, że Karta nakazuje nadanie praw podstawowych dzieciom i ochronę dzieci (Art.24). Wrogość do Karty przejawiają też handlarze ludźmi ponieważ Karta zabrania handlu ludźmi i zakazuje niewolnictwa (Art.5). Przeciwni Karcie są też terroryści, gdyż Karta zakazuje torturowania i poniżającego traktowania innych, co jest ulubionym sposobem znęcania się nad swoimi ofiarami przez terrorystów, także tych mających władzę polityczną (Art.4). Przeciwni Karcie są zbrodniarze faszystowskiej inkwizycji, gdyż Karta nakazuje zagwarantowanie swobody wyznawania każdej religii i światopoglądu (Art.10). Także wrogo usposobieni są zwolennicy dyktatury nakładającej cenzurę polityczną na media, patrz Art.11. A co najgorsze wymaga się zagwarantowania obywatelom  dobrej administracji publicznej (Art.41), a ta zapewne w Polsce nie jest jeszcze możliwa, jak powszechnie wiadomo. I tak trzeba sobie wszystkie artykuły wnikliwie przeczytać, aby zrozumieć kim są ci totalitarni apodyktyczni reżimowcy rządowi z PO, PSL, SLD oraz PiS, którzy nie chcą Karty Praw Podstawowych UE w Polsce. 

Traktat Lizboński ostatecznie wszedł w życie 1 grudnia 2009 roku i od tej pory obywatele UE mogą się powoływać przed sądami na postanowienia Karty. Nie wszystkie państwa związały się jednak katalogiem praw zawartym w Karcie. Niestety, Wielka Brytania i Polska dołączyły do Traktatu Reformującego protokół nr 7 (tzw. protokół brytyjski), który stanowiąc klauzulę typu opt-out ogranicza stosowanie Karty PP w tych państwach. W Wielkiej Brytanii, będącej inicjatorem przyjęcia klauzuli, powodem była niechęć do związania się obowiązkami socjalnymi oraz sprzeciw wobec wzrostu kompetencji Trybunału Sprawiedliwości UE, podobnie i w Polsce, która ma więcej absurdalnych niechęci do ujednolicenia praw obywatelskich w Europie. Kiedy ujawniono ostateczną treść protokołu brytyjskiego doszło do konsternacji, ponieważ wynika z niej, że w Polsce i Wielkiej Brytanii nie będzie w szczególności obowiązywała część Karty dotycząca praw pracowniczych. Zatem zdemoralizowane żądzą zysku za wszelką cenę lobby kapitalistycznego nieograniczonego wyzysku niewolniczego (poprzez umowy śmieciowe) najbardziej powstrzymuje w Polsce wprowadzenie Karty PP w całości. Prawo europejskie w ogóle nie wkracza w dziedzinę prawa rodzinnego, dotyczącego moralności, kwestii ochrony życia i podobnych, gdyż są sprawy zostawione w gestii państw członkowskich, karta praw podstawowych tutaj niczego nie zmienia i niczego nie narzuca - a takimi argumentami szafowali przeciwnicy Karty PP ukrywając, że chodzi im o utrzymanie niewolnictwa ekonomicznego w Polsce. 

poniedziałek, 18 lipca 2016

Elementarz antyamerykański

Światowy ruch oporu - Elementarz antyamerykański 


Bardzo ciekawy zbiór publikacji pokazujący prawdziwe oblicze Ameryki której raczej trzeba się bać i unikać, a także ostrzegać przez Ameryką dzieci w bajkach tak jak przed wilkołakiem. Ameryka jest u nas, ponieważ amerykańskie posunięcia determinują działania naszych państw i wpływają na naszą dyplomację. Ameryka zawsze wykorzystuje skorumpowane warstwy społeczne, aby rozciągnąć swoją władzę. Było to ewidentne w Wietnamie Południowym i od zawsze w Ameryce Łacińskiej.

Dlaczego powinniśmy być antyamerykańscy?


Kiedy Ameryka proklamowała w 1823 r. doktrynę Monroego, pragnęła usunąć europejskie potęgi z Nowego Świata i zastąpić je w Ameryce Łacińskiej. To była słuszna wojna. Ale nie skończyło się na polityce dominacji w zachodniej hemisferze, gdzie rozwinięta Północ musi organizować mniej rozwinięte Południe. Wbrew doktrynie Monroego Ameryka nie przestaje interweniować na Dalekim Wschodzie i w Europie, przeszkadzając w dokonujących się w tych regionach procesach integracyjnych.

Z izolacjonizmu Ameryka przeszła do interwencjonizmu. Kiedy przestała się orientować na tradycyjną oś rozwojową Północ-Południe, wywołała łańcuch konfliktów między Wschodem a Zachodem. A przecież wszystkie historyczne sprzeczności między Wschodem a Zachodem powodowały nierozwiązywalne konflikty, domowe wojny w łonie cywilizowanych społeczności. Według nas przyszłość nam przyniesie:

- współpracę euro-afrykańską, przy czym Rosja będzie integralną częścią Europy, a strumień imigrantów skieruje się na Południe;

- wspólnotę Pacyfiku, której centrum stanie się Japonia, a prądy migracyjne i kulturowe również skierują się na Południe, bez amerykańskiego udziału.

Ameryka jest u nas


Ameryka jest u nas, ponieważ amerykańskie posunięcia determinują działania naszych państw i wpływają na naszą dyplomację. Ameryka zawsze wykorzystuje skorumpowane warstwy społeczne, aby rozciągnąć swoją władzę. Było to ewidentne w Wietnamie Południowym i od zawsze w Ameryce Łacińskiej. Ale czy nie jest podobnie również w Europie? Walka z Ameryką oznacza walkę z tymi warstwami społecznymi, które widzą w ekonomii najwyższą wartość i nie pamiętają, że w polityce potrzebne są inne wartości niż materialne, a "najwyższa legitymizacja" spoczywa w pamięci historycznej, a nie w chwilowym zaspokojeniu. Partia amerykańska skupia tych, którzy utracili poczucie państwowości i politycznego obowiązku, zmamieni lukratywnymi możliwościami, na krótką metę pozornie obiecującymi. Tym krótkowzrocznym politykom musimy przeciwstawić długą pamięć historyczną.

Stany Zjednoczone reprezentują czysto indywidualistyczną kulturę bez wielowiekowych korzeni. Ten indywidualizm i ten brak pamięci wpływają rozkładająco na kultury peryferyjne, pozbawione dwustupięćdziesięciomilionowego "rynku" konsumentów.

Imperializm kulturowy


Na całej planecie kultura wypływająca z przeszłości ustępuje miejsca sztucznej kulturze, stworzonej za pomocą psychologicznych chwytów, strzępków mitów i tanich fikcji, nawzajem wymieszanych. Ta sztuczna kultura nie trafiła do Europy i Azji przypadkowo, została tam dostarczona celowo. Pamiętamy, że Francja została w 1948 r. postawiona pod ścianą: albo zgodzi się bez żadnych ograniczeń na masowy import kulturowych i kinematograficznych produktów amerykańskich, albo zostanie wykreślona z listy beneficjentów planu Marshalla. Ameryka, będąc dominującą potęgą, praktykuje kulturowe etnocydium. Kiedy narody utracą pamięć, staną się bardziej dojrzałe, to znaczy bardziej zgniłe, czyli gotowe do przyjęcia ersatzu proponowanego przez Waszyngton.